W śniadaniówce Polsatu poruszono temat obecności dzieci na weselach. W pewnym momencie doszło do spięcia pomiędzy prowadzącą program, a goszczącym w kąciku kulinarnym słynnym restauratorem.
Dzieci na weselach. Spięcie w śniadaniówce Polsatu
– Uważam, że na wesela nie powinny być zapraszane dzieci. Potrafię naprawdę super spędzać z dziećmi czas, wyjeżdżać na wakacje i to jest czas dla nich, natomiast są miejsca i sytuacje, że mówię absolutnie nie – stwierdziła w porannym programie "Halo, tu Polsat" Agnieszka Hyży.
– Dajmy sobie odrobinę luzu, przestańmy narzekać na wszystko i przyjmujmy świat takim, jaki jest. Bo jeżeli ty jesteś zdenerwowana, to twoja energia też będzie wszystko denerwowała. Ja uważam, że dziecko powinno być przy stole i być zaangażowane w rozmowę – zareagował na jej słowa Mateusz Gessler, który pojawił się w kuchni śniadaniówki.
Po programie gospodyni "Halo, tu Polsat" kontynuowała temat w swoich mediach społecznościowych. Zapewniła, że różnica zdań nie wpływa na jej dobre relacje z Mateuszem Gesslerem.
"Powtórzę dokładnie to, co powiedziałam na antenie. Tak, wyjeżdżam z mężem czasem na wakacje bez dzieci i często wybieramy hotele 18+. Tak, uważam, że zabieranie małych dzieci na wesela nie zawsze jest dobrym pomysłem. To impreza dla dorosłych, często bardzo długa, głośna i z alkoholem. Tak, kiedy idę późnym wieczorem na kolację z dorosłymi, szanuję obecność dzieci, ale chciałabym, żeby rodzice reagowali na bieganie, krzyki i chaos przy stolikach obok. I mówię to jako mama" – zaczęła swój wpis.
"Podróżujemy, wychodzimy i funkcjonujemy społecznie z naszą czwórką dzieci. Zawsze jednak bardzo pilnowaliśmy, szczególnie gdy były małe, głośniejsze i bardziej absorbujące, żeby nie przeszkadzały innym w odpoczynku, locie samolotem czy spokojnej kolacji. Bo dla mnie pytanie klucz nie brzmi: czy dzieci mają być obecne, tylko: kto bierze odpowiedzialność za ich obecność" – kontynuowała.
"Dlatego głos Mateusza w dzisiejszym programie też częściowo rozumiem…dzieci muszą uczestniczyć w życiu społecznym, spotkaniach, podróżach i relacjach. Ale to rodzice są od tego, żeby pomóc im w tym uczestniczyć tak, by nie utrudniać życia innym. To nie jest dyskusja »dzieci vs dorośli«. To jest dyskusja o uważności, kulturze i wzajemnym szacunku" – zakończyła.
instagramCzytaj też:
Nowy program w TVP Info. "Celem jest wskazanie, gdzie leży prawda"Czytaj też:
Zwrot ws. głośnego konfliktu? "Dziękuję"
