Wypadek na festiwalu w Sopocie. Przyjaciel znanego artysty trafił do szpitala

Wypadek na festiwalu w Sopocie. Przyjaciel znanego artysty trafił do szpitala

Dodano: 
Wdowa po Krzysztofie Krawczyku Ewa Krawczyk i jego menedżer Andrzej Kosmala
Wdowa po Krzysztofie Krawczyku Ewa Krawczyk i jego menedżer Andrzej Kosmala Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Przyjaciel Krzysztofa Krawczyka trafił do szpitala po tym, jak uległ wypadkowi podczas festiwalu w Sopocie.

W sopockiej Operze Leśnej trwają ostatnie przygotowania do Polsat Hit Festiwal 2026, który rozpocznie się już dziś. Tegoroczna edycja zapowiada się wyjątkowo emocjonalnie, głównie za sprawą koncertu poświęconego pamięci Krzysztofa Krawczyka. Niestety, podczas jednej z prób doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem jego wieloletniego menedżera i przyjaciela, Andrzeja Kosmali.

Wypadek w Sopocie. Przyjaciel Krzysztofa Krawczyka trafił do szpitala

Do zdarzenia doszło w czwartek, gdy artyści i ekipa techniczna dopracowywali ostatnie szczegóły przed startem festiwalu. 80-letni Kosmala, który od początku aktywnie uczestniczy w przygotowaniach do koncertu wspomnieniowego, niefortunnie potknął się i upadł. Jak udało się ustalić "Faktowi", pomoc pojawiła się natychmiast. Obecny na miejscu medyk szybko zareagował, a sytuację udało się opanować.

Informację potwierdził sam Andrzej Kosmala. – Wychodząc z opery po próbie, niestety zahaczyłem — tam są bardzo niefortunnie zaprojektowane schody w stosunku do ławek. Podejrzewam, że już niejedna osoba się tam przewróciła. No i ja też się przewróciłem, uderzając głową w ławkę. Jeśli mogę coś zasugerować, to naprawdę powinni przyjrzeć się tym ławkom. To nie było tak, że się zachwiałem, tylko po prostu niefortunna konstrukcja. Po tym incydencie od razu trafiłem do szpitala uniwersyteckiego. Zrobiono mi tomografię komputerową głowy oraz rentgen prawej ręki, na którą upadłem. Na szczęście nic nie wykazały – opowiedział w rozmowie z "Faktem".

– Dziś pozwoliłem sobie trochę odpuścić. Miałem być w "Halo, tu Polsat", gdzie była też Ewa Krawczyk, ale postanowiłem odpocząć po tym upadku. Tym bardziej że najważniejsze jest dzisiejsze wydarzenie wieczorem – koncert pamięci Krzysztofa Krawczyka. Wczoraj byłem jeszcze na próbie i wszystko było w porządku. Co zabawne, ostatnio przewróciłem się w Opolu, a teraz w Sopocie… Wczoraj z kolegą żartowaliśmy, że do Kołobrzegu i Zielonej Góry to już na pewno nie pojedziemy – dodawał, żartując.

Kosmala opowiedział też o spotkaniu z Edytą Górniak chwilę przed zdarzeniem. – Bardzo się lubimy z Edytą Górniak. Miała wczoraj próbę, mniej więcej na godzinę próbę, przyszła do mnie i robiliśmy sobie zdjęcia, przytulaliśmy się. To było jakieś godzinę przed wypadkiem. Położyła mi rękę na sercu i zapytała: "Andrzejku jak u ciebie z sercem?". Odpowiedziałem: "Jak ciebie widzę, to moje serce szaleje". No i proszę – godzinę później taki zbieg okoliczności, ten wypadek… to aż mistyczne – stwierdził.

Czytaj też:
Stanowski ogłasza: Program zacznie się dzisiaj
Czytaj też:
"Świat się zawalił". Aktor przerwał milczenie po śmierci córki

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Fakt