Michał Kempa i Wojciech Fiedorczuk niespodziewanie ogłosili, że odchodzą ze "Szkła kontaktowego" i kończą współpracę z TVN24. Michał Kempa komentatorem "Szkła kontaktowego" był od lipca 2016 roku. Wojciech Fiedorczuk do tego grona dołączył kilka lat później. Kempa współprowadził też 13. i 14. edycję talent show "Mam talent" w TVN. Wiadomo już, że prowadzony przez komików w TVP2 format "Niepewne sytuacje" od marca będzie emitowany w czwartkowe wieczory, a nie, jak dotychczas, w niedziele. Emisja ma odbywać się o godz. 22.15. Każdy odcinek trzeciego sezonu programu zostanie też wydłużony – z 7 do 20 minut.
Fiedorczuk i Kempa odpowiadają Wojewódzkiemu. Seria przekleństw i wyzwisk
Do ich decyzji odniósł się w swojej stałej rubryce "Mea pulpa" na łamach "Polityki" Kuba Wojewódzki. "Michał Kempa i Wojciech Fiedorczuk odchodzą ze "Szkła kontaktowego" w TVN24. Cezary Gmyz pisał kiedyś o "śladowych ilościach trotylu". U nich było to samo z poczuciem humoru" – napisał ironicznie gwiazdor TVN.
Showman z pewnością nie spodziewał się, że usłyszy tak ostrą odpowiedz ze strony byłych twarzy "Szkła kontaktowego". Kempa i Fiedorczuk nagrali, krótkie wideo, które opatrzyli uwagą "Materiał może zawierać śladowe ilości przekleństw".
– Szanowni państwo, w związku z pojawieniem się notki prasowej pana Kuby Wojewódzkiego – krytycznej, nie ukrywajmy wobec nas w rubryce "Mea pulpa", w czasopiśmie "Polityka" – w związku z tym chcielibyśmy odpowiedzieć – zaczęli oficjalnym, spokojnym tonem.
Następnie zaczęli wykrzykiwać do kamery najróżniejsze przekleństwa, po polsku i po rosyjsku. Seria wulgaryzmów i wyzwisk trwała kilkanaście sekund. Chwilę później komicy wrócili do spokojnej narracji. – Bardzo dziękujemy i liczymy na odpowiedź – podkreślili.
– Po jakiemu ty to mówiłeś? – zwrócił się Michał Kempa do Wojciecha Fiedorczuka.
– No, tak jak na ulicy się mówi, tak jak agresja jest – wytłumaczył Fiedorczuk.
Fani duetu byli zachwyceni ich dystansem do sprawy. "Delikatnie, kulturalnie i ze smakiem a dobitnie! Podziwiam, szanuję…", "Doskonała riposta, tak właśnie trzeba: z klasą i na odpowiednim poziomie i nie zniżać się do rynsztoka adwersarza. Chapeau bas", "Podziwiam, iż w zaistniałej sytuacji stać was było na tak stonowana odpowiedź", "Myślę, że niepotrzebnie się panowie hamujecie. Czasem jednak lepiej używać bardziej dosadnego języka" – pisali w komentarzach rozbawieni internauci.
