"Wprost" opublikował raport stworzony przez Mariusza Dzięglewskiego na zlecenie Instytutu Książki, pokazujący, jak wygląda struktura dochodów polskich pisarzy. Okazuje się, że tylko niewielka ich część może być zadowolona z wpływów na konto. "Niewielka grupa badanych osiąga dochody poniżej minimum socjalnego lub nie czerpie żadnych dochodów z pracy twórczej" – zauważa autor raportu.
Remigiusz Mróz najlepiej zarabiającym pisarzem w Polsce
Sukces w tej branży odnosi niewątpliwie Remigiusz Mróz, który znajduje się na czele rankingu. W 2025 r. jego dochody mogły sięgnąć nawet 1,7 mln zł. Drugie miejsce na podium zajmuje Anita Głowińska, autorka popularnej serii o Kici Koci, która mogła zarobić ponad 1,36 mln zł. Na kolejnej pozycji znajduje się Marta Galewska-Kustra, autorka serii o Puciu, z dochodem wynoszącym ok. 1,27 mln zł.
Poza sprzedażą książek, pisarze mogą liczyć na dochody z zaliczek, które mogą wynosić od 10 tys. zł do 50 tys. zł, a także z umów na ekranizacje. Wpływy na konto przynoszą im także spotkania autorskie.
Pisarz ogłosił sukces
Remigiusz Mróz jest doktorem nauk prawnych i autorem wielu powieści kryminalnych. Latem ubiegłego roku pisarz opublikował w swoich mediach społecznościowych post, w którym pochwalił się sukcesem i przypomniał, jakie były początki jego kariery. Liczby, którymi się podzielił są nieosiągalne dla większości polskich autorów. ""Kasacja" sprzedała się w Polsce w ponad 500 000 egzemplarzy!" – ogłosił na Facebooku.
"Pamiętam, że kiedy wypuszczaliśmy w świat pierwszą Chyłkę, średni nakład książki wynosił 1500 egzemplarzy, a ja marzyłem o tym, żeby trafić choćby do 5000 osób. Wydawało mi się to granicą nie do przebicia, ale wydawca uznał, że damy radę. W dzień premiery zlecaliśmy już pierwszy dodruk, a kolejny był za pasem" – wspominał Mróz. "Przy 10 000 sprzedanych egzemplarzy mieliśmy wrażenie, że to już sufit. Przy 100 000 świętowaliśmy wyprawę w kosmos. Dochodząc do 200 000 byliśmy pewni, że to koniec, bo przecież w Polsce więcej czytelników kryminałów nie ma. Potem już po prostu przestaliśmy wierzyć w to, co się dzieje" – podkreślił. "Zaraz po Chyłce przyszedł Forst, który powtórzył te szaleństwa, po nim zaś kolejni bohaterowie. Dziękuję Wam za to, że mogę o nich pisać – i że ich światy tworzymy razem aż do dziś. Sporo jeszcze przed nami" – zakończył.
Czytaj też:
Kolejna powieść polskiego pisarza trafi na ekrany. "Czekałem na odpowiednią"Czytaj też:
"Langer" Mroza w SkyShowtime. Mamy zwiastun
