Burza po wielkiej imprezie w Warszawie. "Zaraz zrobią techno w Auschwitz"

Burza po wielkiej imprezie w Warszawie. "Zaraz zrobią techno w Auschwitz"

Dodano: 
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska Źródło: PAP / Marcin Obara
Po imprezie techno w warszawskim Wilanowie wybuchła afera. Karolina Korwin-Piotrowska grzmi na władze miasta.

W sobotę, 9 maja, w Warszawie odbyła się impreza techno Circoloco, która wywołała ogromne kontrowersje ze względu na swoją lokalizację – w pobliżu Pałacu w Wilanowie oraz rezerwatu przyrody Marysin. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się zdjęcia przedstawiające zniszczony teren. Oburzenia nie kryła m.in. Karolina Korwin Piotrowska. Dziennikarka grzmiała na urzędników, którzy zgodzili się na organizację tego wydarzenia, a także na celebrytów, którzy pokazywali w mediach społecznościowych uśmiechnięte zdjęcia z imprezy.

instagram

Skandal po koncercie techno w Warszawie. Fala oburzenia

Już przed imprezą wiele osób alarmowało, że organizacja tak dużego wydarzenia w sąsiedztwie zabytkowego pałacu i obszaru chronionego może mieć negatywne konsekwencje. Organizatorzy zapewniali jednak w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że przygotowana infrastruktura będzie "nieinwazyjna", a poziom hałasu pozostanie w granicach obowiązujących norm. Po zakończeniu imprezy internet obiegły jednak fotografie pokazujące poważne zniszczenia terenu oraz liczne krytyczne komentarze internautów. Warszawiacy pisali m.in., że odgłosy imprezy były słyszalne nawet na Ursynowie, a organizowanie takiego wydarzenia w pobliżu rezerwatu określali jako skrajną nieodpowiedzialność.

Pojawiały się także zarzuty hipokryzji wobec celebrytów, którzy na co dzień angażują się w akcje proekologiczne, a tym razem mieli przyczynić się do zakłócenia spokoju zwierząt. Wymienione w tym kontekście zostały nazwiska: Natalii Siwiec, Karoliny Gilon, Dawida Wolińskiego, Wojciecha Goli czy Maffashion.

"Zapamiętajcie, kto był. Potem znajdziecie ich na akcjach dla biednych zwierzątek, dla piesków, kotków, dla ekologii, dla dzików, długa ta lista 😂Trzeba będzie się umyć po tym czymś. Ciekawe, ile zwierząt zginęło po to, żeby ileś tam osób mogło się "bawić", w tym "obrońcy przyrody"" – grzmiała we wpisie na Instagramie Karolina Korwin-Piotrowska.

instagram

Maffashion przeprasza. Korwin-Piotrowska grzmi: Kto na to pozwolił?

Do sprawy odniosła się później Maffashion. Podkreśliła, że uczestniczyła w legalnym wydarzeniu, które uzyskało wszystkie wymagane zgody i było zapowiadane od wielu tygodni. Zaznaczyła jednocześnie, że nie miała świadomości wszystkich okoliczności związanych z możliwym wpływem imprezy na przyrodę. "Czy poszłabym na ten festiwal raz jeszcze? Nie. Przepraszam, że swoją osobą, pośrednio przyczyniłam się do promocji" – podkreśliła.

"Pierwszy, ważny głos w tej sprawie – ja bym to doceniła, nie hejtowała. To najbardziej zasięgowe nazwisko z gości imprezy. Ważne, by dojść do tego, kto wydał pozwolenie na to. Do tego, z waszych wiadomości, mam coraz "ciekawszy" obraz tej imprezy. I ja bym się skupiła na tym: kto pozwolił, za ile, czy z kimś to konsultował. Jest masa pytań. Jeśli cos wiecie, piszcie. Bo nam zrobią zaraz techno na Zamku królewskim albo w Auschwitz" – skomentowała Korwin-Piotrowska.

instagramCzytaj też:
Znana dziennikarka skazana za pomówienie. "Niewiarygodne zakłamanie"
Czytaj też:
"Jeśli to oburzające, to trudno". Kolejny skandal wokół celebryty

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl