"Państwo się poddało". Mocne słowa dziennikarki o zbiórce Łatwoganga

"Państwo się poddało". Mocne słowa dziennikarki o zbiórce Łatwoganga

Dodano: 
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska Źródło: PAP / Marcin Obara
Korwin-Piotrowska skomentowała gigantyczną zbiórkę Łatwoganga. Nie zabrakło gorzkiej refleksji o stanie państwa.

Youtuber Piotr "Łatwogang" Garkowski od 17 kwietnia prowadzi transmisję na żywo, podczas której zbiera fundusze dla Fundacji Cancer Fighters, na leczenie dzieci chorych onkologicznie. Charytatywny stream organizowany przez 23-latka przyciąga ogromną uwagę. W niedzielę lekko po godz. 17.00 udało się zabrać ponad 180 mln złotych, a licznik ciągle rośnie. Choć stream miał się zakończyć właśnie o tej godzinie, organizatorzy zdecydowali, że przedłużą zbiórkę do godz. 20.00. Stream Łatwoganga ustanowił nowy rekord Guinnessa w kategorii "najwyższa kwota zebrana podczas charytatywnej transmisji na żywo". Poprzedni rekord należał do Francji — w 2025 roku w trakcie podobnej inicjatywy udało się zebrać około 19,5 miliona dolarów.

Karolina Korwin-Piotrowska: To jest gaszenie pożaru wiadrem wody

Temat zbiórki poruszyła w swoim wpisie w mediach społecznościowych Karolina Korwin-Piotrowska. Dziennikarka gorzko podsumowała stan naszego państwa.

"Akcja super. Może do ludzi dotrze, że internet to nie patologia, jak niektórym wygodnie jest myśleć, że to świetni, młodzi, mądrzy, żywi ludzie, z ogromnym sercem, empatią i fajnymi pomysłami. Z energią. Sukces ogromny, nieplanowany, absolutny spontan. Kolejny dowód na to, że jesteśmy lepsi niż myślimy i bardzo potrzebujemy wspólnoty opartej na czynieniu dobra. Może ten świat nie do końca jest stracony. I super, że Łatwogang unika polityków, bo byłaby tu rzeźnia, a nie bicie rekordów. Może też dlatego ludzie tak się angażują, bo politycy zamknęli buźki. I nie wycierają sobie tym, co się dzieje, gęby" – zaczęła dziennikarka.

"Bo pamiętajmy: obniżono składkę zdrowotną, NFZ ledwo zipie, mam takie wrażenie, że cyniczni politycy wiedzą, że ludzie, gdy trzeba, zbiorą zawsze pieniądze, połączą siły, będzie pięknie i uratuje się chociaż jedno życie. Tylko takie pytanko: jak długo jeszcze będę żyła w kraju, w którym obok orła na godle powinien być link do kolejnej zrzutki ratującej życie, w kraju łupiącym ludzi na pierdyliardzie przeróżnych podatków? To jest gaszenie pożaru wiadrem wody" – pisze dalej Korwin-Piotrowska.

"Bo państwo się poddało. Bo wie, że ludzie są dobrzy, że pomogą. I jeszcze coś: ciekawie się ogląda zaangażowanych w dobroczynność ludzi, którzy chwalili się zakładaniem fundacji rodzinnych w celu zmniejszenia podatków i ciekawie się ogląda ludzi reklamujących niedawno Zondacrypto, obecnie winne swoim klientom kilkaset milionów. To też jest opowieść o państwie, które o swoich obywateli nie dba, nie chroni, pozwala na przekręty i o wizerunkowym greenwashingu, który zawsze przy takich okazjach występuje. Dla ciekawych: na zrzutkę wpłaciłam. Zawsze się dorzucam, płacę ZUS i zdrowie ratuję głównie prywatnie. Mieszkam w Polsce. Ja się z cyrku nie śmieję" – zakończyła.

instagramCzytaj też:
Łatwogang pobił rekord świata. Ta akcja przejdzie do historii
Czytaj też:
Stanowski dołączył do zbiórki. Padła rekordowa wpłata

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl