Awantura na konferencji polskiej tenisistki. "Co to jest w ogóle za pytanie?"

Awantura na konferencji polskiej tenisistki. "Co to jest w ogóle za pytanie?"

Dodano: 
Iga Świątek
Iga Świątek Źródło: PAP/EPA / CHRISTOPHE PETIT TESSON
Pytanie na konferencji prasowej zirytowało Igę Świątek. Tenisistka ostro zareagowała, a dziennikarz wyszedł.

Iga Świątek w czwartek 28 sierpnia podczas US Open zwyciężyła w meczu z Suzan Lamens. Po wymagającym meczu, polska tenisistka udała się wprost na konferencję prasową. Nie spodziewała się, że od jednego z dziennikarzy otrzyma pytanie, które wyprowadzi ją z równowagi.

Iga Świątek zirytowana pytaniem. Dziennikarz wyszedł z sali

Podczas spotkania z mediami, tuż po wygranym meczu z Lamens, jeden z obecnych dziennikarzy postanowił zapytać Igę Świątek po polsku o coś, co zupełnie nie jest związane z jej sportowymi zmaganiami. Polska tenisistka miała odpowiedzieć... czy rozważa wplecenie koralików we włosy. Sportsmanka, nie kryła irytacji.

– Co to jest za pytanie, przepraszam. Czy myślałam o tym, aby wpleść sobie koraliki we włosy? Nie. O co chodzi? Co to jest za pytanie? – odparła.

Nagranie z jej reakcją szybko obiegło sieć. Widać na nim w tle, jak osoba, która zadała dziwne pytanie, po chwili wstaje i wychodzi z sali, w której odbywała się konferencja prasowa.

"Cyrk na koniec konferencji prasowej"

Reakcja gwiazdy tenisa odbiła się szerokim echem, wywołując zdumienie zarówno wśród zebranych dziennikarzy, jak i fanów sportu.

Sprawę skomentował w mediach społecznościowych m.in. José Morón, hiszpański dziennikarz związany z portalem tenisowym Punto de Break.

"Zapytano Igę Świątek na konferencji prasowej, czy chciałaby zrobić sobie koraliki we włosach. Ona, w szoku, pyta, czy dziennikarz mówi poważnie, a ten wstaje i wychodzi. Nic z tego nie rozumiem" – napisał na X

O podobną opinię pokusił się również Ben Rothenberg, znany komentator tenisowy. Na platformie X określił zajście jako "cyrk na koniec konferencji prasowej Świątek".

Całe zdarzenie miało miejsce po wymagającym meczu wiceliderki światowego rankingu z Suzan Lamens. Spotkanie trwało ponad dwie godziny i przyniosło dużo emocji, zwłaszcza w drugiej i trzeciej partii. Ostatecznie Polka pokonała Holenderkę wynikiem 6:1, 4:6, 6:3.

Czytaj też:
Niespodziewane zakończenie "Faktów" TVN. Kraśko: Mówimy po raz pierwszy
Czytaj też:
Tak polska mistrzyni wróciła do domu. "Nie było specjalnego traktowania"

twitter
Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Onet.pl