24-letnia Maja Chwalińska przegrała w sobotnim finale z Rosjanką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Mimo porażki osiągnęła największy sukces w karierze, zostając pierwszą od czasu Igi Świątek polską tenisistką, która dotarła do finału singla kobiet w Roland Garros. Dodatkowo Polka w najnowszym rankingu WTA podskoczyła aż o 93 miejsca i obecnie zajmuje 21. pozycję. Choć nie zdobyła tytułu mistrzyni, to i tak 24-latka wywołała wiele pozytywnych recenzji wśród ekspertów.
Tymczasem w serwisie se.pl opublikowano materiał poświęcony warunkom, w jakich mieszka tenisistka. Początkowo artykuł opatrzono tytułem: "Szokujące, w jakich warunkach mieszka Chwalińska. Nawet psy mają lepiej", a podobne sformułowanie znalazło się również w jego treści. Redakcja portalu odniosła się już do sprawy.
Szokujący artykuł o Mai Chwalińskiej w "Super Expressie". Porównanie do psów
Tekst autorstwa Bartosza Olszewskiego ukazał się w poniedziałek, po powrocie tenisistki z Francji do Polski. W pierwszej wersji publikacja nosiła kontrowersyjny tytuł, sugerujący złe warunki życia zawodniczki. Po pewnym czasie redakcja zmieniła nagłówek na: "Tak naprawdę mieszka Maja Chwalińska. Jej mieszkanie może zaskakiwać", który pozostaje aktualny do dziś.
Modyfikacji uległa również treść artykułu. Usunięto fragment: "Trudno sobie to nawet wyobrazić. Nawet niektóre psy mają lepiej! Wiele czworonogów na pewno pogardziłoby mieszkaniem tenisistki".
Mimo zmian wcześniejsze wersje tytułu i cytowanego fragmentu przez pewien czas były nadal widoczne w wynikach wyszukiwania Google oraz w odnośnikach prowadzących z innych publikacji.
Wirtualnemedia.pl zwróciły się do Grupy ZPR Media z prośbą o wyjaśnienie sprawy. W odpowiedzi Krzysztof Głowiński-Lubiak, PR manager serwisu Se.pl, poinformował, że pierwotna wersja artykułu była efektem "błędu redakcyjnego".
"Pierwsza wersja artykułu była wynikiem błędu redakcji "Super Sport", który nie powinien się wydarzyć i za który przepraszamy panią Maję Chwalińską, kibiców i czytelników" – podkreślił w oświadczeniu.
Przedstawiciel portalu zapewnił, że nieprawidłowość została szybko zauważona i skorygowana, a w redakcji wdrożono procedury mające zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości.
Czytaj też:
"Pogróżki i hejty". Polska tenisistka o kulisach swojego sukcesuCzytaj też:
Rosjanie krytykują Chwalińską. "Nie rozumiem, jak dotarła do finału"
