"Płakałam z żalu". Znana piosenkarka ujawnia kulisy sporu z TVP

"Płakałam z żalu". Znana piosenkarka ujawnia kulisy sporu z TVP

Dodano: 
Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska Źródło: PAP / Leszek Szymański
Justyna Steczkowska ujawniła kulisy sporu z Telewizją Polską. Po Eurowizji miała ogromny żal do nadawcy.

Justyna Steczkowska zakwalifikowała się do finału Eurowizji, który odbył się 17 maja w Bazylei. Reprezentantka Polski wykonała, znakomicie przyjęty w Polsce i za granicą, utwór "Gaja" i zajęła 14. miejsce w konkursie. Zwyciężył JJ z Austrii, który zaprezentował piosenkę "Wasted Love". Występ Justyny oglądały tysiące widzów, dzięki czemu publiczny nadawca mógł pochwalić się rekordem oglądalności.

W związku z ogromną popularnością, która towarzyszy Steczkowskiej od czasu występu na Eurowizji, piosenkarka liczyła na dalszą współpracę z TVP. Była przekonana, że będzie mogła jeszcze raz zaprezentować "Gaję" na Festiwalu Piosenki w Opolu. Gwiazda nie została jednak zaproszona, choć do tej pory praktycznie wszyscy, którzy reprezentowali Polskę w konkursie, od razu po powrocie dostawali takie zaproszenie. Gwiazda nie kryła, że TVP "złamała jej tym serce".

Teraz szerzej opowiedziała o kulisach sporu z publicznym nadawcą.

Steczkowska o kulisach sporu z Telewizją Polską. "Sami zadzwonili z przeprosinami"

Piosenkarka gościła niedawno w podcaście Żurnalisty, gdzie wróciła do tej sytuacji.

– Gdybym wiedziała, o co poszło, to bym ci powiedziała. Tam było tyle informacji. Jeden powiedział, że »nie«, bo zaraz po Eurowizji wystąpiłam na festiwalu w Polsacie, na który zostałam zaproszona. Drugi, że tylko gdybym była na Eurowizji w pierwszej trójce, to mogłabym wystąpić w Opolu, trzeci jeszcze coś innego... Tysiące głosów, a gdzie jest prawda? – wyjaśniła.

– Zostałam w tej energii żalu i pretensji, naprawdę płakałam z żalu, zastanawiając się, dlaczego mi się to wydarzyło. To się nakręcało, ja zaczęłam płakać, denerwować się, aż w końcu pomyślałam, ale nad czym ja płaczę, po co się denerwuję. Nie, to nie, mam to gdzieś, zajmuję się sobą, idę dalej – dodała artystka.

Steczkowska poinformowała też, że w końcu doczekała się przeprosin od władz TVP.

– Sami zadzwonili do mnie z przeprosinami i zaprosili na spotkanie z prezesem. Przyszłam, przyjęłam kwiaty, powiedziałam, że było mi przykro, ale spoko, już nie mam problemu – wspominała.

Czytaj też:
Burza po finale show TVP. Juror mówi o "wyścigu o złote kalesony"
Czytaj też:
Była gwiazda TVP w show Polsatu. "Najlepsi z najlepszych, według mnie"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl / YouTube/Żurnalista