Kto będzie reprezentował Polskę na Eurowizji? Juror szczerze: Poziom nie za wysoki

Kto będzie reprezentował Polskę na Eurowizji? Juror szczerze: Poziom nie za wysoki

Dodano: 
Dziennikarz Michał Hanczak
Dziennikarz Michał Hanczak Źródło: PAP / Albert Zawada
Jeden z jurorów polskich preselekcji do Eurowizji, przyznał, że w tym roku poziom zgłoszeń... nie był wysoki.

Telewizja Polska przedstawiła uczestników zakwalifikowanych do finału krajowych kwalifikacji. Na liście finalistów znalazło się ośmioro artystów. To spośród nich widzowie, w głosowaniu SMS-owym, wybiorą reprezentanta na tegoroczny konkurs. Oto lista wyłonionych w krajowych preselekcjach do Eurowizji:

Alicja – "Pray"
Anastazja – "Wild Child"
Basia Giewont – "Zimna woda"
Jeremi Sikorski – "Cienie przeszłości"
Karolina Szczurowska – "Nie bój się"
Ola Antoniak – "Don’t You Try"
Piotr Pręgowski – "Parawany tango"
Stasiek Kukulski – "This too shall pass"

W gronie tym była też Karolina Czarnecka, jednak w środę na jej profilu pojawił się wpis, w którym poinformowała o rezygnacji z rywalizacji w konkursie. Artystka potwierdziła, że przeszła do ścisłej dziesiątki. Podkreśla, że choć mogła liczyć na liczne korzyści, nie chciała zgadzać się na sytuacje, które mogłyby wiązać się z cierpieniem innych.

Juror o poziomie kandydatów do Eurowizji 2026: Nie za wysoki

O składzie finalistów zdecydowało jury w składzie: Piotr Klatt, Kamil Kozbuch, Tomasz Lener, Karina Nicińska, Piotr Krajewski, Małgorzata Kosturkiewicz, Michał Hanczak, Tycjana Acquasanta, Weronika Oszkiewicz, Damian Sikorski oraz Konrad Szczęsny.

Michał Hanczak, dziennikarz muzyczny związany z Radiem Eska, opublikował wpis, w którym wprost przekazał, że w tym roku poziom wokalistów nie był zbyt wysoki.

"Mój komentarz: gdybym miał z tegorocznych zgłoszeń wybrać tylko takich artystów i takie propozycje, co do których nie miałem wielu wątpliwości, to lista byłaby krótka – może 3-4 piosenki, co świadczy o tym, że – poza kilkoma wyjątkami – poziom zgłoszeń był równy, ale nie za wysoki… szkoda! (...) lista to efekt długich, burzliwych dyskusji i kompromisu uważam jednak, że jest przynajmniej różnorodna muzycznie, więc głosowanie widzów może być emocjonujące i zaskakujące (a to też przecież jedna z cech Eurowizji). Oglądam ten konkurs od dziecka i wciąż – może naiwnie, ale jednak – wierzę, że muzyka i pomysł na siebie są w nim najważniejsze" – podkreślił.

W podobnym tonie wypowiedział się Konrad Szczęsny, ekspert ds. historii i trendów Konkursu oraz współpracownik serwisu Eurowizja.org.

"Żałuję, że wybór nie był trudniejszy, że było kilka rezygnacji z dobrymi utworami" – napisał.

Czytaj też:
Faworytka rezygnuje z rywalizacji o Eurowizję. "Inny ogród zalany jest krwią"
Czytaj też:
Ważna gwiazda wycofuje się z Eurowizji. "Osobista decyzja"

– napisał.

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl