Grażyna Szapołowska to znana polska aktorka, której popularność przyniosły role w głośnych filmach, takich jak "Krótki film o miłości" w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego czy w "Panu Tadeuszu" Andrzeja Wajdy. Występowała również w wielu serialach telewizyjnych i produkcjach zagranicznych. Artystka znana jest z charakterystycznej urody i silnych, wyrazistych ról. Przez lata pozostaje aktywna zawodowo, pojawiając się w filmach, teatrze oraz projektach telewizyjnych. W ubiegłym roku wystąpiła nawet w 15. edycji "Tańca z gwiazdami" na antenie Polsatu.
Szapołowska wierzy w reinkarnację. "To moje ostatnie wcielenie"
W rozmowie z Plejadą, aktorka została zapytana o lęk przed śmiercią, co potraktowała jako okazję do uderzenia w Kościół katolicki.
– Boją się ci, którzy wierzą w piekło, a nabroili w życiu i czują się winni. Dobrzy ludzie nie muszą się bać. Niestety, Kościół robi wszystko, żeby każdy bał się śmierci. Co chwilę straszeni jesteśmy tym, że za nasze grzechy będziemy smażyć się w piekle. Ubolewam nad tym. O ileż lepszy byłby świat, gdyby Kościół skupił się na tym, by uczyć zasad zapisanych w Dekalogu – odparła.
Dopytywana o swój stosunek do tej kwestii, wyznała, że czuwa nad nią anioł stróż, który zdejmuje z niej wiele lęków. Zapewniła również, że wierzy w reinkarnację.
– Wierzę w reinkarnację. Jestem obecnie w swoim dziesiątym wcieleniu, ostatnim. Potem przechodzę do nirwany – stwierdziła.
Zdradziła również, że w jednym z ostatnich wcieleń żyła w Syrii, w Damaszku.
– Pamiętam, jak kręciłam tam film "Zagon" z rosyjską ekipą. Chodziłam po wydrążonych w skałach przejściach i czułam się, jakbym znała te miejsca. Późnej pojechaliśmy do Palmyry. W pewnym momencie powiedziałam, że jestem pewna, że obok nas, w podziemiach coś jest. Człowiek, który nas oprowadzał, był w szoku. Zapytał, skąd to wiem. Okazało się, że znajduje się tam jeden z najpiękniejszych podziemnych hoteli na świecie. Nie miałam prawa tego wiedzieć, a jednak wiedziałam. Zupełnie tak, jakbym kiedyś tam była – przyznała.
Czytaj też:
Gwiazda oskarżana o profanację. Tłumaczy się z koncertuCzytaj też:
Dziwne żarty o księżach na znanej gali. "Rynsztok", "Jakaś porażka"
