Przypomnijmy, że od jakiegoś czasu Dorota Rabczewska zwracała uwagę na nieprawidłowości i patologie związane z niektórymi schroniskami dla zwierząt. Piosenkarka przekonywała, że bezdomność zwierząt stała się źródłem dochodu dla niektórych prywatnych podmiotów, a obecny system sprzyja nieprawidłowościom.
Popularna "Doda" wskazywała m.in. na mechanizm przetargów, w ramach których gminy zlecają prowadzenie schronisk podmiotom zewnętrznym. Według niej w takich przypadkach działalność bywa nastawiona na maksymalizację zysków kosztem warunków utrzymania zwierząt. Artystka wymieniała praktyki, które miała obserwować w niektórych placówkach, w tym brak dostępu do wody i żywności, zaniedbania w zakresie opieki oraz przemoc wobec zwierząt. Dodała również, że w Polsce może działać "co najmniej 15 pato-schronisk".
Rabczewska mówiła także o sposobach rozliczania schronisk z gminami. Wskazywała m.in. na dwa modele finansowania: jednorazowe wypłaty za przyjęcie zwierzęcia oraz cykliczne wynagrodzenie za prowadzenie placówki. Według niej w praktyce może to prowadzić do sytuacji, w których opłacalne staje się ograniczanie kosztów opieki nad zwierzętami. W rozmowie padły również stwierdzenia dotyczące eutanazji oraz braku kontroli nad decyzjami podejmowanymi w niektórych schroniskach.
Doda dostaje pogróżki
Piosenkarka od wielu tygodni stara się pomagać zwierzętom, które mieszkają w polskich schroniskach. Udostępniła swój profil na Instagramie firmom, które chcą przekazywać swoje produkty zwierzakom i doprowadziła do zamknięcia dwóch patoschronisk. Jej działania przyczyniły się m.in. do zamknięcia schroniska „Happy Dog” w Sobolewie i zwrócenia uwagi opinii publicznej na potrzebę lepszej kontroli schronisk. Teraz ujawnia, że dostaje pogróżki od osób związanych z pato-schroniskami.
– Wszyscy zwolennicy, urzędnicy i koledzy patoschronisk, które demaskuję i ujawniam, wysyłają mi pogróżki. To akurat mnie śmieszy. Możecie je sobie wsadzić w te nędzne, parszywe dup**a (...) Przez te trzy tygodnie nie pomogła mi żadna gwiazda, żadna nie chciała się w to angażować: w te śmierdzące sprawy, powiązane z politycznymi kontaktami między biznesem a schroniskami. Nikt – mówi na nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Czytaj też:
"System Psy Duchy". Szokujące doniesienia posła o SobolewieCzytaj też:
Celebrytce puściły nerwy. "Gardzę wami, kreatury"Czytaj też:
Schronisko "Happy Dog" w Sobolewie zostało zamknięte
