Celebrytce puściły nerwy. "Gardzę wami, kreatury"

Celebrytce puściły nerwy. "Gardzę wami, kreatury"

Dodano: 
Trenerka fitness Ewa Chodakowska
Trenerka fitness Ewa Chodakowska Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Ewa Chodakowska jest wstrząśnięta losem zwierząt ze schroniska w Sobolewie. Celebrytka nie gryzła się w język.

Kilka dni temu mediami wstrząsnęła informacja dotycząca zaniedbań, do których miało dochodzić w schronisku dla zwierząt w Sobolewie. Sprawa nabrała rozgłosu dzięki interwencji znanej piosenkarki – Doroty Rabczewskiej. Podczas spotkania z wójtem gminy, Maciejem Błachnio, Doda pokazała mediom zdjęcia zwierząt przed i po kilku tygodniach pobytu w schronisku w Sobolewie. Większość z nich nie nadaje się do publikacji ze względu na drastyczny obraz na nich uwieczniony.

W sobotę w Sobolewie odbył się protest przeciwko działalności prywatnego schroniska dla zwierząt "Happy Dog". Na miejscu obecni byli miłośnicy zwierząt, wolontariusze, a także media. Kanał Zero prowadził relację na żywo z całego wydarzenia. Kilkugodzinna manifestacja zakończyła się decyzją o zamknięciu obiektu.

Sprawę śledziło wielu celebrytów, którzy głośno komentowali wydarzenia w Sobolewie. Wśród nich znalazła się Ewa Chodakowska.

Chodakowska grzmi ws. schronisk. "Gardzę wami"

Trenerka fitness jest właścicielką psa rasy bichon frise. Opublikowała kilka zdjęć z pupilem, do których dołączyła obszerny wpis. Nie gryzła się w język, mówiąc o osobach zarządzających schroniskiem w Sobolewie.

"Człowiek przestaje być człowiekiem w chwili, gdy świadomie krzywdzi słabsze istoty. Od tej chwili nie jest już "zagubiony". Jest kreaturą. Pasożytem moralnym. Kimś, kto wyzbył się człowieczeństwa na własne życzenie" – grzmiała celebrytka.

"Nikt nie rodzi się potworem. Ale potworem można się stać – z wyboru, z chciwości, z pogardy wobec życia. I wy wszyscy krzywdzący, właśnie ten wybór podjęliście. Gardzę wami. Kreaturami, które podszywają się pod człowieka, które podszywają się pod empatię, tworzą patoschroniska, żerują na współczuciu i kradną pieniądze kosztem cierpienia istot, które nie mają głosu, nie mogą się obronić. Wykorzystujecie ich ból jak walutę. Ich strach jak narzędzie. Ich śmierć jak "koszt operacyjny". To nie jest błąd. To nie "brak kompetencji". To jest świadome, systemowe zwyrodnienie" – dodawała, nie kryjąc emocji.

Podkreśliła również, że liczy na to, że osoby znęcające się nad zwierzętami spotka surowa kara.

"Domagam się realnych konsekwencji prawnych dla każdego sadysty i każdej sadystki, którzy nazywają się "ratownikami", a w rzeczywistości są oprawcami w rękawiczkach z "logo POMOCY". Nie kontroli na pokaz. Nie upomnień. Wyroków. Zakazów. Odpowiedzialności karnej!" – apelowała Chodakowska.

"W życiu staram się rozumieć. Wybaczać. Dawać drugą szansę. Mam serce dla ludzi zagubionych, słabych, połamanych przez życie. Ale na wasze czyny nie ma żadnego wytłumaczenia. Nie ma traumy, biedy ani "złych okoliczności", które usprawiedliwiają zadawanie cierpienia bezbronnym istotom dla zysku. Mam nadzieje, że za życia, nie uciekniecie od konsekwencji! I mam głęboką nadzieję, że miejsce w piekle macie dawno zaklepane!" – podsumowała.

instagramCzytaj też:
Niepokojące oświadczenie gwiazdy. "To jest nie do zniesienia"
Czytaj też:
"Zero wstydu", "absurdalna ustawka". Burza po materiale TVN

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl