Sportowcy, influencerzy, muzycy, aktorzy, przedsiębiorcy oraz zwykli Polacy włączyli się w akcję zorganizowaną przez youtubera Łatwogang. Do tej pory udało się zebrać ponad 280 mln złotych dla Fundacji Cancer Fighters. W trakcie trwania akcji, nie brakowało porównań do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jej szef, Jerzy Owsiak, zabrał głos po zamknięciu zbiórki, gdy licznik wskazywał ćwierć miliarda. Stwierdził, że to "nieprawdopodobna suma".
– To jest taki moment, w którym także ja, jako szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, mówię zupełnie wprost: to my się także od was musimy uczyć. To także my patrzymy, jak wy to robicie, to także dla nas jest niesamowita nauka. (...) My od 34 lat robimy zbiórki w podobny sposób, to wy pokazujecie, że można robić to inaczej. Odpocznijcie teraz i sam jestem ciekaw, w jaki sposób teraz te pieniądze będą przeznaczone na pomoc dla onkologii dziecięcej. Jeszcze raz powiem – my kupujemy gruby sprzęt, ten, który jest w klinikach, szpitalach – dodał szef WOŚP.
Stanowski o porównywaniu WOŚP i Łatwoganga. "Dajcie spokój"
W sieci pojawiły się liczne negatywne komentarze dotyczące postawy szefa WOŚP. Krytykowano, że podaje w wątpliwość, że pieniądze ze zbiórki Łatwoganga trafią w odpowiednie miejsce, podczas gdy jego fundacja nigdy nie pokazała tak transparentnie, jak wydaje zebrane środki, jak robi to fundacja Cancer Fighters.
Komentarz o tym nagrał w Kanale Zero Krzysztof Stanowski.
– Opada kurz po największej w historii internetu zbiórce charytatywnej. Akcji przeprowadzonej perfekcyjnie, do której nie zdołał dokleić się żaden polityk. Akcji, która nie zdołała, w zasadzie, nikogo z nikim poróżnić – słyszymy na wstępie materiału.
– Na koniec została podjęta tylko jedna próba toksycznego wykorzystania akcji Łatwoganga Bedeesa – obrzydzenia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i Jerzego Owsiaka – dodaje Stanowski.
– O ile sam, z każdym rokiem mam coraz więcej zastrzeżeń do WOŚP-u i o ile widzę, że Jerzy Owsiak nie starzeje się fajnie i tak sobie zniósł gigantyczny sukces tego streama, to jednak apeluję: dajcie spokój – podkreślił.
– Jest oczywistym, że coś się kończy, coś się zaczyna, że pewne idee się zużywają, że nie wszystko zawsze będzie super na czasie. Pojawi się ktoś, kto umie lepiej w teraźniejszość, emocje, młodych ludzi, jest świeższy, nowy, mniej znerwicowany. Ale robienie z Łatwoganga kogoś, kto odeśle Owsiaka do lamusa, nie służy samemu Łatwogangowi, a najbardziej go krzywdzi. To jest robienie z Łatwoganga wroga dla części dużego środowiska zapatrzonego w Owsiaka jak w obrazek – przestrzega twórca Kanału Zero.
Czytaj też:
TVP ratuje wizerunek Owsiaka po akcji Łatwoganga. "Żenujące"Czytaj też:
Dostali drugą szansę od TVN24. Tego nikt się nie spodziewał
