Mąż Dominiki Chorosińskiej nie wytrzymał. "Dzieci wszystko czytają. Jest im przykro"

Mąż Dominiki Chorosińskiej nie wytrzymał. "Dzieci wszystko czytają. Jest im przykro"

Dodano: 6
Dominika Figurska-Chorosińska
Dominika Figurska-Chorosińska Źródło: PAP / Paweł Supernak
Po tym jak Dominika Chorosińska została ministrem kultury, liczne media wytykają jej błędy z przeszłości.

Odkąd Dominika Chorosińska otrzymała nominację na ministra kultury i dziedzictwa narodowego w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego, media dosłownie zalała fala artykułów na jej temat. Większość z nich wypomina jej błędy z przeszłości, przywołuje wywiady sprzed kilkudziesięciu lat i cytuje, uderzające w nią, opinie celebrytów. W sieci pojawiło się też wiele wyśmiewających ją memów.

Mąż Dominiki Chorosińskiej przerywa milczenie. Mówi o hejcie

Michał Chorosiński odniósł się do medialnych publikacji na temat żony w rozmowie z Pudelkiem. Podkreślił, że wiele informacji, krążących w mediach, to kłamstwa. Przyznał, że mierzą się z internetowym hejtem już od 20 lat.

– Za żonę trudno mi odpowiedzieć, bo, prawdę mówiąc, nie widzieliśmy się od wczoraj. Nie miałem okazji pogratulować jej osobiście. Ten hejt natomiast, który namnaża się od wczoraj, spotyka nas od 20 lat, więc ja przynajmniej nauczyłem się odbierać to jako frustrację ze strony osoby czy osób krytykujących, być może wynikającą z zawiści czy z niewiedzy – ocenił. – Wiele razy dowiadywałem się z mediów informacji, które nie są prawdziwe, przekłamane i zmanipulowane. Odnoszenie się do tego jest stratą czasu. Myślę, że żona też tego nie czyta. Najlepszy sposób to nie reagować na hejterów – podkreślił.

Zaznaczył również, że decyzja Chorosińskiej o wejściu w skład rządu była przedyskutowana w rodzinnym gronie.

Hejt na minister kultury uderza w jej dzieci. "Jest im przykro"

Mąż Dominiki Chorosińskiej zaznaczył, że to, co dzieje się w przestrzeni medialnej, ma wpływ na ich dzieci.

– Najstarsza córka ma 20 lat, młodsza 19, syn 16, więc oni wszystko czytają. Rozmawiałem z nimi, jest im przykro – przyznał.

– Nie jestem politykiem, natomiast zdaję sobie sprawę, że szanse na powodzenie tego rządu nie są duże. Jeżeli Ci nowi ministrowie przedstawią coś, nad czym warto pracować, dyskutować, to będzie to sukces sam w sobie – mówił pytany o to, czy jego żona nie będzie żałowała swojej decyzji. Zaznaczył przy tym, że nie widzi nic dziwnego w tym, że premier Morawiecki podjął próbę stworzenia rządu, ponieważ "nie oddaje się meczu walkowerem". Dodał, że jest zadowolony, że w skład Rady Ministrów weszło tak wiele kobiet.

Czytaj też:
Nie żyje Gabriel Seweryn. Gwiazdor "Królowych życia" przed śmiercią prosił o pomoc
Czytaj też:
Znany aktor atakuje ministra kultury. Padły wulgarne słowa

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Pudelek.pl