Muzyk ujawnia kulisy odejścia z zespołu. "Chwyt poniżej pasa"

Muzyk ujawnia kulisy odejścia z zespołu. "Chwyt poniżej pasa"

Dodano: 
Basista Mieczysław Jurecki (L) oraz wokalista Jacek Kawalec (C) podczas koncertu Budki Suflera
Basista Mieczysław Jurecki (L) oraz wokalista Jacek Kawalec (C) podczas koncertu Budki Suflera Źródło: PAP / Artur Reszko
Jacek Kawalec zdradził, jak wyglądały kulisy jego odejścia z Budki Suflera. Poszło o parodię Zenka Martyniuka.

Jacek Kawalec, aktor znany m.in. z "Rancza", a od ponad trzech lat jest wokalistą Budki Suflera. W ostatnim czasie sieć obiegło nagranie jednego z jego występów, na którym sparodiował Zenka Martyniuka, przerabiając tekst hitu "Przez twe oczy zielone". W niedzielę perkusista Tomasz Zeliszewski wydał oświadczenie za pośrednictwem Facebooka Budki Suflera, w którym zwrócił się z przeprosinami do gwiazdora disco polo. Kawalec nie przyjął tego najlepiej. – Ta parodia nie pojawiła się teraz, tylko ponad pięć lat temu. Panu Zeliszewskiemu to nie przeszkadzało, kiedy zapraszał mnie do zespołu i złożył mi propozycję współpracy i nagrania płyty – stwierdził w rozmowie z Plejadą. W poniedziałek wieczorem w mediach społecznościowych Kawalca pojawiło się oświadczenie o odejściu z Budki Suflera.

Jacek Kawalec ujawnia, jak rozstał się z Budką Suflera

W piątek Krzysztof Kawalec pojawił się w "Dzień dobry TVN", gdzie opowiedział o kulisach swojego odejścia z zespołu.

– Parodia, którą zrobiłem już parę lat temu, jeszcze zanim trafiłem do zespołu Budka Suflera, krąży w necie od bardzo dawna. Napisałem tekst, który jest jakby moim spojrzeniem na zjawisko, jakim jest disco polo i od jakiegoś czasu używam go scenicznie w swoich solowych występach. Oczywiście nie z Budką Suflera, tylko poza nią – wyjaśnił.

Kawalec zaznaczył, że wcześniej jego sceniczne parodie nie budziły sprzeciwu. – Nagle jednemu z moich kolegów z zespołu to się nie spodobało. A dzień wcześniej słyszał tę piosenkę w moim wykonaniu na żywo i nie powiedział mi w oczy, że to jest nie w porządku – powiedział były wokalista Budki Suflera.

W rozmowie podkreślił, że decyzja o jego odejściu nie wyszła ze strony zespołu. – Oni nie powiedzieli, że kończą [współpracę], tylko ja powiedziałem, że kończę. Uznałem to za chwyt poniżej pasa wobec kogoś, kogo uważa się za kolegę. (...) Po 1989 r. nikt nie ma prawa cenzurować wypowiedzi artystycznych – skwitował.

Czytaj też:
Koniec z kontrowersyjnymi ambasadorami Powstania Warszawskiego. Jest decyzja
Czytaj też:
"Nareszcie pan zrozumiał!". Aktorka wróciła i uderza w prezydenta

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: TVN/Dzień dobry TVN