Związkowcy z Grupy Agora krytycznie oceniają plany rozwoju spółki oraz sposób komunikowania decyzji o zwolnieniach. Z przeprowadzonej wśród nich ankiety wynika także, że wielu pracowników narzeka na poziom wynagrodzeń.
Związkowcy biją na alarm ws. sytuacji w Agorze
O wynikach badania poinformowała pracowników Aleksandra Szyłło, przewodnicząca "Solidarności" działającej w Agorze. W ankiecie wzięło udział 75 członków związku. Największą grupę stanowili pracownicy spółki Wyborcza – wydawcy "Gazety Wyborczej" i serwisu Wyborcza.pl (blisko 53 proc.). Niemal 19 proc. respondentów było zatrudnionych w spółce Gazeta.pl, a pozostali reprezentowali inne podmioty należące do Grupy. Około 40 proc. uczestników ankiety pracuje w Agorze od ponad dwóch dekad.
Ponad połowa ankietowanych – 58 proc. – przyznała, że strategia zarządu dotycząca dalszego rozwoju ich spółki jest dla nich zupełnie nieczytelna. Jeszcze więcej, bo 66 proc. respondentów, deklaruje, że przyczyny niedawnych zwolnień grupowych były dla nich słabo lub średnio zrozumiałe. Dobrze rozumiało je nieco ponad 9 proc. badanych, natomiast ponad 10 proc. przyznało, że nie rozumiało ich wcale.
Ankietowani oceniali również wsparcie ze strony przełożonych w czasie redukcji zatrudnienia. Aż 34 proc. osób stwierdziło, że w ogóle go nie odczuło. Z kolei ponad 16 proc. uznało, że pomoc była bardzo duża, a kolejne ponad 17 proc. oceniło ją na "czwórkę" w pięciostopniowej skali.
Badanie pokazuje również nastroje pracowników związane z przyszłością zawodową. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy aż 74 proc. ankietowanych poważnie rozważało zmianę pracy, a niemal 23 proc. aktywnie poszukiwało nowego zatrudnienia.
"Nie życzę pracy w Wyborczej najgorszemu wrogowi"
Bardzo nisko wypadła też gotowość do polecenia pracy w Agorze. Zdecydowanie poleciłoby ją jedynie 1,4 proc. respondentów, a kolejne 2,7 proc. odpowiedziało, że "raczej tak". Jednocześnie 49 proc. uczestników ankiety deklaruje, że nie poleciłoby zatrudnienia w firmie swoim znajomym.
Wśród powodów takiej opinii pojawiały się m.in. niskie wynagrodzenia, brak stabilności zatrudnienia czy brak jasnej perspektywy rozwoju spółki. "Nie mam komu polecić pracy za tak małe pieniądze"; "Nie życzę pracy w Wyborczej najgorszemu wrogowi"; "Praca bez przyszłości, za kilka lat firma upadnie" – padało wśród odpowiedzi.
Respondenci odpowiadali także na pytanie, co powinno się zmienić, aby spółka stała się lepszym miejscem pracy. Najczęściej pojawiającą się odpowiedzią były podwyżki. Wskazywano także potrzebę zmian w sposobie zarządzania, większej przejrzystości finansowej, jasnych ścieżek rozwoju zawodowego oraz większej stabilności zatrudnienia. W ankietach pojawiły się również postulaty rozliczenia przypadków mobbingu.
W styczniu i lutym w Grupie Agora przeprowadzono zwolnienia grupowe. Pracę straciło łącznie 115 osób, z czego najwięcej – 56 – w spółce Wyborcza. Firma nie poinformowała, ilu pracowników zdecydowało się na odejście w ramach programu dobrowolnych rozstań.
Czytaj też:
Agora zwalnia redaktorów magazynu o literaturze. Sypią się gromyCzytaj też:
Dramat znanego dziennikarza. Chcą go przenieść na "mniej prestiżowe" piętro
