Kanał Zero przyjrzał się działalności Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ). Z opublikowanego śledztwa dziennikarskiego wynika, że organizacja może funkcjonować jako "biznes oparty na cierpieniu zwierząt oraz dramatach ich opiekunów i pracowników". Informacje o możliwych nieprawidłowościach zostały przekazane do prokuratury.
Komentarza do sprawy udzieliła portalowi Zero.pl Dorota Rabczewska. Doda, która w ostatnich miesiącach aktywnie działała na rzecz praw zwierząt, opowiedziała o kulisach działania organizacji takich jak DIOZ.
Doda miażdży DIOZ. "Mafia petbiznesu jest wszędzie"
Doda ostro oceniła zarządzającego organizacją Konrada Kuźmińskiego.
– Konrad uprawia pewien rodzaj kaznodziejstwa, jakiejś sekty, która ma niszczyć ludzi za wszelką cenę, gdy tylko będą mieli inne zdanie. On wskazuje palcem i nakręca ludzi w toksyczny sposób, często posiłkując się nieprawdą. Pisałam mu prywatnie, by tego nie robił, bo szkodzi tylko zwierzętom. Ale w ogóle nie zostałam wysłuchana – przyznała. – Ci fanatycy powodują, że my, aktywiści prozwierzęcy, jesteśmy wsadzani do tego samego worka i nikt nas nie traktuje poważnie – oceniła w rozmowie z portalem Zero.pl.
Jak dodała, w momencie, kiedy publicznie mówiła o konieczności prowadzenia kontroli, nie tylko w schroniskach, ale także organizacjach, które mają pomagać zwierzętom, stała się "wrogiem DIOZ-u" i rozpoczęła się nagonka na nią. Wyznała, że dostawała pogróżki i życzenia śmierci. – Konrad użył moich słów do manipulacji swoimi fanami – stwierdziła.
Piosenkarka zdradziła również kulisy swojego spotkania z prezesem DIOZ na sejmowej komisji. Jak relacjonowała, Kuźmiński miał stwierdzić, że "na fundacjach stoi całe środowisko prozwierzęce, całe prawo zwierząt". – To się jeszcze okaże – odparłam wtedy, bo mam prawo powiedzieć, co mi się podoba. Może okazać się też tak, że jednak nie wszystkie fundacje są dobre, a niektóre prowadzą jeszcze gorsze praktyki niż patoschroniska i nie wszyscy na komisji chcą dla zwierząt dobrze. Najważniejsze, by doprowadzić do sytuacji, w której w końcu odpowiedzialność będzie brało państwo i rząd – podkreśliła.
– Nie wszyscy mają taką odporność psychiczną, ale ja zostałam na hejcie wychowana – skwitowała Doda.
Jak dodawała, materiał Kanału Zero o DIOZ to zaledwie "wierzchołek góry lodowej". – Mafia petbiznesu jest wszędzie, a najwięcej jest jej tam, gdzie nikt się nie spodziewa. Najciemniej pod latarnią, czyli tam, gdzie tworzone są ustawy – podsumowała.
Czytaj też:
Gwiazdor TVN wyśmiewa TV Republika. "Jasność terminalna"Czytaj też:
Jest decyzja ws. kultowego serialu TVP. Aktorka rozwiała wątpliwości
