Kilka dni temu mediami wstrząsnęła informacja dotycząca zaniedbań, do których miało dochodzić w schronisku dla zwierząt w Sobolewie. Sprawa nabrała rozgłosu dzięki interwencji znanej piosenkarki. Dorota Rabczewska, znana jako Doda, spotkała się z wójtem gminy, który wprost stwierdził, że dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok w sprawie przeciwko właścicielowi schroniska – Marianowi Drewnikowi – o znęcanie się nad zwierzętami, nie zamierza przestać dzierżawić mu terenu i zakazywać działalności. Proces rusza w lutym, ale będzie to dopiero pierwsza instancja.
Afera ws. schroniska w Sobolewie
Za dzierżawę terenu pod schronisko Drewnik miał płacić jedynie 500 zł miesięcznie, a za każde przygarnięte do placówki zwierzę otrzymywał od gminy jednorazowo 3 tys. zł. Jak twierdzą wolontariusze psy były nieleczone, niesterylizowane, głodzone, celowo narażane na niebezpieczeństwo i doprowadzane do śmierci, aby zrobić miejsce następnym zwierzętom. Pojawiły się także zarzuty o to, że właściciele nie mogą odzyskać ze schroniska swoich zwierząt, a procedury adopcyjne są celowo utrudnione.
Podczas spotkania z wójtem Doda pokazała mediom zdjęcia zwierząt przed i po kilku tygodniach pobytu w schronisku w Sobolewie. Większość z nich nie nadaje się do publikacji ze względu na drastyczny obraz na nich uwieczniony.
W sobotę w Sobolewie odbył się protest przeciwko działalności prywatnego schroniska dla zwierząt "Happy Dog". Na miejscu obecni byli miłośnicy zwierząt, wolontariusze, a także media. Krzysztof Stanowski z Kanału Zero prowadził relację na żywo z wydarzenia. Kilkugodzinna manifestacja zakończyła się decyzją o zamknięciu obiektu, po której zapanował chaos, a obecni na miejscu ludzi ruszyli do uwalniania zwierząt z klatek.
Tusk interweniował. Stanowski komentuje
Decyzję ogłosił w swoich mediach społecznościowych premier Donald Tusk.
"Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru. Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął dziś to schronisko. Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie" – napisał.
"Od poniedziałku ruszyliśmy z interwencyjnymi kontrolami schronisk dla zwierząt.. Będą one trwały dalej. Efekty? Dziś Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął dziś schronisko w Sobolewie. Nie będzie przyzwolenia na barbarzyństwo" – dodał od siebie szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Pod postem premiera pojawiły się komentarze zaangażowanych w sprawę celebrytek: Doroty Rabczewskiej i Małgorzaty Rozenek-Majdan. Obie napisały krótko: "Dziękujemy".
Bardziej krytycznie na wpis szefa rządu i ministra zareagował Krzysztof Stanowski.
"Dwa dni temu wicewojewoda, a więc przedstawiciel rządu, nie znalazł tam uchybień. Tak tylko dodam dla pełnej informacji" – skomentował przekaz Donalda Tuska.
"Żenujące." – napisał z kolei odnosząc się do wpisu Kierwińskiego.
"Wymarzłem tam dzisiaj przez kilka godzin. Podobnie jak setki ludzi z całej Polski. Pamiętajcie, że był tam i walczył jeden polityk – poseł Łukasz Litewka z Lewicy. Rząd nie widział w działalności schroniska żadnego problemu, a MSWiA odpowiadało za policję, która chroniła schronisko przed protestującymi i utrudniała interwencję posłowi Litewce" – podkreślił twórca Kanału Zero.
