Właściciel jednej z gdańskich pizzerii, w rozmowie z TVN24, poinformował, że lokal został skontrolowany przez dwie kobiety, które zamówiły pizzę z krewetkami. Jak się później okazało, były to pracowniczki Krajowej Administracji Skarbowej, które przeprowadziły tzw. zakup kontrolowany. Na wystawionym paragonie zastosowano 8-procentową stawkę VAT. Zgodnie z obowiązującymi przepisami owoce morza podlegają jednak opodatkowaniu stawką 23 proc., ponieważ są traktowane jako towary luksusowe. Chociaż sama pizza objęta jest preferencyjną stawką 8 proc., dodatek w postaci owoców morza powinien zostać rozliczony według wyższej stawki. W ocenie KAS, przedsiębiorca błędnie naliczał podatek, zaniżając jego wysokość. W konsekwencji na właściciela pizzerii nałożono mandat w wysokości 2,5 tys. zł.
Sytuacja została przywołana w programie "Mazurek & Stanowski" w Kanale Zero i wyraźnie rozzłościła Krzysztofa Stanowskiego.
Stanowski grzmi na urzędniczkę KAS: Przywiązać nagą do słupa na rynku
– Panie urzędniczki zjadły, a potem wystawiły mandat. Tak zupełnie szczerze, przecież to człowieka szlag trafia. Ty babo głupia, wredna, babsko obrzydliwe. Czy ty myślisz, że my cię zatrudniliśmy w państwie polskim, żebyś chodziła i kminiła, jaką porąbaną pizzę zamówić, żeby stawka VATu nie była oczywista. Żebyś normalnemu przedsiębiorcy dała mandat 2,5 tys. zł. Przecież ciebie to powinni trzymać na rynku, rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa, żeby wszyscy widzieli, jak głupi potrafi być urzędnik – grzmiał twórca Kanału Zero.
– Facet całe życie płaci podatki, prowadzi legalny biznes i taka pinda przychodzi i mu zakłóca ten biznes. Ona ma pieniądze z jego ciężkiej pracy. (…) Przywiązać na rynku od razu, żeby ludzie zapamiętali i jej potem do Sejmu nie wybrali – dodawał oburzony Stanowski.
Burza w sieci
Jego słowa wywołały oburzenie w mediach społecznościowych. Zareagowała m.in. aktywistka Kasia Babis, która oceniła, że ostre słowa były związane z płcią urzędników KAS.
"Perorowanie, że urzędniczkę, która wystawiła mandat zgodnie z obowiązującym prawem trzeba przywiązać do słupa nago jest tak skrajnie obrzydliwe, że naprawdę nie sądziłam, że ktoś kto uważa się za dziennikarza może to wygłosić. Palenie na stosie i topienie kiedy przewidujecie?" – skomentowała z kolei dziennikarka Dominika Długosz.
"Dobrze, że te słowa padły ze strony Stanowskiego, a nie polityka KO, bo byśmy 20 filmów o odklejce elit na Kanale Zero zobaczyli. Uff, znowu się udało..." – dodał Rafał Madajczak.
"Dokładnie, podtrzymuję. Babsko, które wyszukuje takiego rodzaju pizzy, by przedsiębiorca miał problem z właściwą stawką VAT i które po wpałaszowaniu pizzy z krewetkami daje mandat na 2500 złotych, zasługuje wyłącznie na publiczne upokorzenie i napiętnowanie" – odpowiadał im Stanowski.
Czytaj też:
To wydarzenie rozbiło bank. TVP nie miała takich wyników od dawnaCzytaj też:
Znany dziennikarz z tęczową przypinką. Jest stanowisko TVP
