Andrzej Duda w 2025 roku, po dwóch kadencjach, pożegnał się z Pałacem Prezydenckim. 6 sierpnia ubiegłego roku jego miejsce zajął, popierany przez niego w wyborach, Karol Nawrocki. Natomiast były prezydent wydał niedawno autobiografię "To ja. Andrzej Duda", a także zdecydował się dołączyć do Kanału Zero Krzysztofa Stanowskiego, gdzie prowadzi swój autorki program.
W czwartek Andrzej Duda gościł w Radiu Zet, gdzie w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim poruszył temat działalności swojego następcy. Niespodziewanie wspomniał w tym kontekście o swoich przyszłych wnukach.
Andrzej Duda ocenia Karola Nawrockiego. Niespodziewane słowa
Już na początku rozmowy dziennikarz zapytał swojego gościa, czy jego następca jest lepszym prezydentem niż on sam. – Tak. Tego mu życzę – sobie również i moim wnukom – odpowiedział Duda, nie kryjąc uśmiechu.
Bogdan Rymanowski przytoczył słowa osób z obozu rządzącego, które nie mają jednak najlepszego zdania o nowej głowie państwa.
– Jeżeli narzekają przedstawiciele obozu rządzącego, że mają złe kontakty z prezydentem, niech się bardziej starają po prostu – ocenił polityk.
Prowadzący stwierdził, że niektórzy tęsknią za prezydenturą Andrzeja Dudy. – Jest Nawrocki, Dudy nie ma, sorry, taki mamy klimat. Tak zdecydowali Polacy. Pan prezydent Nawrocki prowadzi swoją politykę, zresztą jak każdy prezydent i bardzo dobrze, że ma swoją politykę – stwierdził zdecydowanie były prezydent.
– Tak jak powiedziałem na wstępie, życzę prezydentowi, życzę sobie, życzę mojej córce, jej pokoleniu, wnukom naszym w przyszłości kiedyś, żeby Karol Nawrocki był lepszym prezydentem niż Andrzej Duda – podkreślał. – I żeby każdy kolejny prezydent Polski był jeszcze lepszy niż poprzedni prezydenci, bo na tym ma polegać dobro Rzeczpospolitej – dodał.
Czytaj też:
"Nie jestem bankiem". Kulisy konfliktu w rodzinie królewskiejCzytaj też:
Znana dziennikarka z nową pracą. "Powrót do moich dziennikarskich korzeni"
