Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski poinformowali w czwartek, w mediach społecznościowych, że nie będą już prowadzić programu "Halo, tu Polsat". "Pragniemy poinformować, że wraz z wygaśnięciem dotychczasowego kontraktu podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszej współpracy z telewizją Polsat" – przekazali prezenterzy za pośrednictwem Instagrama. "Czas spędzony w stacji był dla nas niezwykle cennym doświadczeniem i ważnym przystankiem w dotychczasowej karierze zawodowej. (...) Teraz nadszedł czas na kolejne kroki. (...) Najbliższe miesiące zamierzamy poświęcić na intensywny rozwój naszych marek osobistych oraz realizację autorskich projektów, którymi już wkrótce się z Wami podzielimy" – zapowiedzieli.
To Polsat pozbył się "Kurzopków"?
Portal Pudelek twierdzi, że "wersja o dobrowolnym odejściu nieco mija się z prawdą". "Nasze źródła wskazują bowiem, że to Polsat podjął decyzję o nieprzedłużeniu z nimi kontraktu. Kasia i Maciej nie otrzymali również od Edwarda Miszczaka żadnej propozycji udziału w innych projektach stacji" – czytamy.
– To nie oni zrezygnowali. To Polsat zdecydował, że nie przedłuży z nimi kontraktu. Jednocześnie nie zaproponowano im żadnego innego projektu, więc ich współpraca ze stacją po prostu się kończy. Ich miejsce w "Halo tu Polsat" zajmie nowy duet prowadzących. Katarzyna i Maciej jeszcze do dziś byli przekonani, że pojawią się na jesiennej ramówce i wrócą na antenę po wakacjach – przekonuje informator Pudelka.
Rozwiązanie kontraktu nastąpiło zaledwie na miesiąc przed startem jesiennej ramówki, przez co żadna z konkurencyjnych stacji nie ma obecnie dla Cichopek i Kurzajewskiego żadnej propozycji. – Ramówki są dopięte na ostatni guzik, a większość premierowych programów i show została już nagrana. W tym sezonie po prostu nie ma dla nich nigdzie miejsca – twierdzi informator serwisu.
