Krzysztof Skórzyński pojawił się na planie specjalnego wydania teleturnieju "The Floor", którego nagrania odbyły się w Amsterdamie. Na miejscu obecna była również redakcja "Faktu". W rozmowie z dziennikarzem prowadzący "Dzień Dobry TVN" opowiedział o kulisach swojej pracy, zdradził, że lubi prowadzić samochód i nie ukrywał, że świetnie radzi sobie z parkowaniem. Przy okazji odniósł się także do rosnących kosztów tankowania.
Gwiazdor TVN jest przerażony. "Naprawdę gigantyczna suma"
Prezenter przyznał, że jako ojciec licznej rodziny porusza się dużym samochodem i zwrócił uwagę, że, przy intensywnych podróżach służbowych, wydatki na paliwo stają się coraz większym obciążeniem dla domowego budżetu.
– Przerażają mnie ceny paliw. Ja teraz tankowałem na promocji za 7,45 zł. I kiedy wykonuje się taki zawód jak ja, gdzie ja naprawdę bardzo dużo jeżdżę po Polsce, to potrafię robić po trzy, cztery czy nawet 5 tys. kilometrów w miesiąc... No to robi mi się jakaś naprawdę gigantyczna suma. To na tych 5 tys. kilometrów ja jestem miesięcznie solidne kilkaset złotych w plecy. Dlatego absolutnie rozumiem ludzi i spotykam takich ludzi, którzy zostawiają samochód i na przykład na wakacje jadą pociągiem, licząc się z tym, że to jest oczywiście mniej wygodne – ocenił prezenter w rozmowie z "Faktem".
Ceny paliw poszybowały w górę
Średnia cena benzyny 95 to obecnie 7,44 zł/l, czyli o 15 gr/l więcej niż przed tygodniem. Benzyna 98 kosztuje z kolei średnio 8,25 zł/l. Cena oleju napędowego wzrosła o 35 gr/l do 7,99 zł/l, natomiast cena gazu LPG spadła o 4 gr/l do 3,05 zł/l – wynika z monitoringu e-petrol.pl.
1 lipca rząd zakończył się pakiet CPN. W związku z decyzją rządu ceny paliw ostro poszybowały w górę. Po zakończeniu pakietu CPN wygasły przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa – przede wszystkim benzyny i oleje napędowe, a także ustalana była cena maksymalna paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej – w połowie czerwca – wygasły przepisy o obniżce akcyzy na te paliwa.
Prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 roku ze zbycia paliw ciekłych. W związku z decyzją prezydenta o skierowaniu ustawy do TK, rząd – na czele z premierem Donaldem Tuskiem – obarczył winą za wysokie ceny paliw Karola Nawrockiego.
Czytaj też:
Celebrytka ujawnia prawdę o relacji z byłym mężem. "Przez prawników" Czytaj też:
"To nie oni zrezygnowali". Polsat wybrał inną byłą gwiazdę TVP?
