Celebryta wprawił w osłupienie dziennikarzy TVP. "To jest przestępstwo"

Celebryta wprawił w osłupienie dziennikarzy TVP. "To jest przestępstwo"

Dodano: 
Tancerz Marcin Hakiel i jego partnerka Dominika Serowska
Tancerz Marcin Hakiel i jego partnerka Dominika Serowska Źródło: PAP / Albert Zawada
Marcin Hakiel z partnerką pojawili się w śniadaniówce TVP. Celebryta wprawił dziennikarzy w osłupienie.

Występ Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej w środowym wydaniu programu "Pytanie na śniadanie" odbił się szerokim echem. Para opowiadała o życiu rodzinnym oraz planach dotyczących powiększenia rodziny, jednak to słowa tancerza wywołały największe emocje. Jego wypowiedzi spotkały się z krytyką zarówno widzów, jak i ekspertów.

Marcin Hakiel wywołał burzę

W trakcie rozmowy prowadzący poruszyli temat kolejnego dziecka. Dominika Serowska dała do zrozumienia, że nie planuje następnej ciąży.

– Nie, nie, jesteśmy na półmetku – wtrącił ze śmiechem Hakiel.

Chwilę później Serowska zażartowała z odmiennego podejścia partnera do rodzicielstwa. – Ja naprawdę głównie się śmieję, że ja nie planowałam tego drugiego dziecka, ale on zaplanował jednak, więc obawiam się, co będzie dalej – przyznała.

Na te słowa Hakiel odpowiedział w sposób, który wywołał natychmiastową falę oburzenia. – Są takie metody, że te systemy zabezpieczające się tak przekłuwa. Ciach i masz – rzucił celebryta.

Choć w studiu dało się zauważyć wyraźne zakłopotanie prowadzących, prawdziwa dyskusja rozgorzała dopiero w mediach społecznościowych.

Prawniczka mówi wprost: To przestępstwo

Do wypowiedzi tancerza odniosła się dr Joanna Machlańska, adwokatka specjalizująca się w prawie karnym. W opublikowanym wpisie podkreśliła, że opisywane zachowanie może stanowić czyn zabroniony.

"Panie Marcinie, to jest przestępstwo" – napisała.

Następnie przywołała przepisy Kodeksu karnego, wskazując na art. 197 § 1, który dotyczy doprowadzenia do obcowania płciowego przemocą, groźbą, podstępem lub w inny sposób mimo braku zgody. "Przekłuwanie prezerwatywy (tak samo jej zdjęcie w trakcie stosunku) może być uznane za doprowadzenie do obcowania płciowego podstępem, ponieważ druga strona zgodziła się na stosunek Z ZABEZPIECZENIEM" – wyjaśniła.

Dr Machlańska zwróciła również uwagę, że zgoda na współżycie obejmuje także jego istotne warunki, w tym stosowanie zabezpieczenia. Prawniczka odniosła się również do zjawiska określanego jako "stealthing", podkreślając, że narusza ono wolność seksualną oraz prawo do świadomego decydowania o warunkach współżycia.

"Stealthing stanowi naruszenie dobra, jakim jest wolność seksualna, a więc prawa do wyboru partnera seksualnego i stanowienia o istotnych elementach relacji seksualnej, a jednocześnie zagraża dobru prawnie chronionemu, jakim jest zdrowie! Świadoma zgoda jest m.in. dobrowolna, poinformowana, konkretna i jednoznaczna" – podsumowała.

Czytaj też:
Gwiazda "Przyjaciół" odnalazła polskie korzenie. "Bolesław żyje"
Czytaj też:
Znana dziennikarka "została zniknięta" z Kanału Zero? Jest wyjaśnienie

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl / TVP2/Pytanie na śniadanie