"Jak on by powiedział prawdę...". Niepokojące sugestie ws. byłej gwiazdy TVP

"Jak on by powiedział prawdę...". Niepokojące sugestie ws. byłej gwiazdy TVP

Dodano: 
Dominika Serowska w podcaście Żurnalisty
Dominika Serowska w podcaście Żurnalisty Źródło: YouTube / Żurnalista
Dominika Serowska nie zamierza milczeć ws. Katarzyny Cichopek. Zdradziła kulisy jej relacji z Marcinem Hakielem.

Niespodziewana informacja o rozstaniu Katarzyny Cichopek z Marcinem Hakielem obiegła media w marcu 2022 roku. Para była małżeństwem 14 lat, a ich związek trwał 17. Doczekali się dwójki dzieci: urodzonego w 2009 roku syna Adama i córki Heleny, która przyszła na świat w 2013. W wywiadzie udzielonym krótko po rozstaniu tancerz ujawnił, że proponował żonie terapię, ale ta odmówiła, twierdząc, że potrzebuje wolności. Szybko okazało się, że powodem rozstania pary był romans Katarzyny Cichopek z Maciejem Kurzajewskim, z którym współprowadziła wówczas "Pytanie na śniadanie" w TVP2. Obecnie prezenterzy są już po ślubie i prowadzą wspólnie program "Halo, tu Polsat".

Serowska ujawnia kulisy relacji Hakiela i Cichopek

Po głośnym rozstaniu z Katarzyną Cichopek Marcin Hakiel związał się z Dominiką Serowską. Para doczekała się niedawno wspólnego dziecka. Romeo Hakiel urodził się pod koniec ubiegłego roku. Nowa partnerka znanego tancerza ma już za sobą telewizyjny debiut w kontrowersyjnym show TVN "Królowa przetrwania".

Celebrytka gościła ostatnio w podcaście Żurnalisty, gdzie zdradziła kulisy relacji swojego partnera z byłą żoną, a obecnie gwiazdą śniadaniówki Polsatu. Podkreśliła, że Marcin Hakiel, miał bardzo dobre intencje, ale Katarzyna Cichopek od początku zachowywała się nie fair.

– Marcin chciał być rycerzem na białym koniu, chciał być w porządku, ale okazało się, to nie ma większego znaczenia, bo żeby być w porządku, trzeba też mieć partnera, który gra w porządku – stwierdziła Serowska.

Jak wyjaśniła, jej partner mocno hamuje się przed wyciąganiem na światło dzienne niektórych szczegółów dawnej relacji. – On do tej pory jedzie na hamulcu ręcznym. Jak ktoś pisze, że on za dużo coś mówi [...] to ja jestem najbardziej wkurzona, bo ja wiem, że on tak naprawdę nic nie powiedział. Jak on by powiedział prawdę [...], to ludziom by k**wa kapcie z butów spadły – dodała.

Serowska odniosła się też do pisma, które oboje dostali od Katarzyny Cichopek w zeszłym roku.

– Mnie to rozśmieszyło. [...] Ja rozumiem, że ktoś z uwagi na to, że boi się, co się może wydarzyć, chce zamknąć te usta szybciej niż się one otworzą, żeby zapobiec temu, co się może wydarzyć. To już też nie jest mój problem. Trzeba było myśleć zanim się coś mówiło. To miało na celu nas przestraszyć [...] Marcin mi powiedział, że tam było napisane, że "mamy przemyśleć swoje zachowanie". Więc przemyślałam swoje zachowanie, zamierzam dalej normalnie funkcjonować i nie będę zastraszana przez nikogo – mówiła.

Czytaj też:
"W Kanale Zero było więcej wolności niż w TVN24". Dziennikarz ujawnia kulisy odejścia
Czytaj też:
Ma zarzuty karne, TVP wzięła go do programu. "Wyjątkowo obrzydliwe rzeczy"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Pudelek.pl