Stacja transmitowała przemówienie Donalda Tuska, który mówił o nieprzewidywalności administracji Donalda Trumpa. – Państwo znacie mój krytyczny stosunek do wielu decyzji i do wielu zdarzeń, jakie mają miejsce po drugiej stronie Atlantyku. Nigdy tego nie ukrywałem. I mogę tylko powiedzieć to, co wiem od zawsze, że nie można niestety wykluczać żadnego scenariusza. Biorąc pod uwagę dotychczasowe... – mówił szef rządu, ale w tym momencie w Telewizji Republika ucięto jego wypowiedź.
Wtedy widzom ukazał się red. Adrian Klarenbach. – Dobra, skończmy, proszę państwa, z tymi bredniami, bo to już człowieka zaczynają diabli brać. Przecież ten człowiek jeszcze niedawno mówił, że on jest najbardziej proamerykańskim politykiem – wtrącił prowadzący i przeszedł do rozmowy z goszczącymi w studiu politykami. – Po prostu nie idzie go słuchać – stwierdził poseł Marek Jakubiak.
Tusk najbardziej proamerykańskim politykiem w Europie?
Dziennikarka agencji Reutera zapytała premiera na konferencji prasowej w piątek (9 stycznia), czy spór administracji prezydenta USA Donalda Trumpa z Danią i częścią państw NATO wokół Grenlandii niesie ryzyko dla Polski i wschodniej flanki, a jeśli tak, to jakie.
– Wszystko, co osłabia solidarność transatlantycką, niesie za sobą pewne ryzyka. Polska (...) jest krajem, który stara się chyba najintensywniej zachować – wbrew różnym okolicznościom – możliwie mocne więzi amerykańsko-europejskie, te transatlantyckie, bo tak definiujemy bezpieczeństwo Polski i całego kontynentu – wskazał Tusk.
– Bardzo martwi mnie sprawa Grenlandii. Bardzo niepokoją mnie też wydarzenia w Stanach Zjednoczonych, to wszystko co buduje takie napięcie – ideowe, polityczne w obrębie NATO i w samych Stanach Zjednoczonych, bo jestem najbardziej proamerykańskim politykiem w Europie. Chyba trudno sobie bardziej proamerykańskiego wyobrazić – przekonywał Tusk.
Czytaj też:
TV Republika w "wielkiej czwórce" polskich telewizji. Jest ranking
