Joanna Szczepkowska w ostatnim czasie chętnie komentuje bieżącą politykę krajową. Ostro krytykuje prezydenta Karola Nawrockiego, chwaląc jednocześnie rząd z premierem Donaldem Tuskiem na czele. W nowym wpisie wzięła na tapetę wypowiedź prezydenta na temat działań rządu ws. polskich obywateli, którzy nie mogą wydostać się z zagrożonych terenów na Bliskim Wschodzie.
"Im częściej staram się wysłuchać czy obejrzeć rezydenta, tym częściej ma wrażenie, że jego głowa produkuje tylko kilka myśli, jakby był zaprogramowany na jeden kierunek: Nastawiać naród źle do rządu" – zaczęła swój wpis aktorka.
Szczepkowska znowu uderza w prezydenta. "Jak wie, to niech powie!"
"Tak zaprogramowany, bardzo źle mówi na przykład o działaniach rządu w stosunku do Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. Cytuję: "Ja podejmuję wysiłki w tym kierunku i tego żądam od rządu". Zaraz….To jak się te jego wysiłki objawiają i kończą ? Czy choćby jeden Polak wrócił, w związku z wysiłkami rezydenta? No wiec jeśli rezydent podejmuje wysiłki, to ma to, czego by chciał, czyli że wysiłki i rządu i jego, dają te same rezultaty. Dlaczego ktoś się jeszcze na ten bełkot nabiera!??" – pisze dalej Szczepkowska
"To nie wszystko. Zapytany o to, czy powinniśmy po Polaków wysłać samoloty, dał taką odpowiedź: "z całą pewnością nie powinniśmy zostawić Polaków samych, w rejonie Zatoki Perskiej". Nawet IA da bardziej konkretną odpowiedź. To jest odpowiedź robota z niższej półki. "Nie powinniśmy zostawiać samych", czyli co? Posłać te samoloty, czy nie? A przecież posłać się nie da, bo po prostu nie latają. Jak sobie rezydent wyobraża "nie zostawienie samych w Zatoce Perskiej?" Jak wie, to niech powie! I niech nie zostawia! Rząd i wojskowi uważają, że w takiej sytuacji najlepiej pozostać, nie wyruszając w niepewną drogę. Oczywiście, że tam też jest niepewnie. Bo tam zaczęła się brutalna wojna. Wojna, a nie kraksa na polskiej wycieczce" – dodała.
Ostatecznie aktorka doszła do wniosku, że prezydent nie powinien być zwierzchnikiem sił zbrojnych.
"Coraz bardziej zasadne staje się pytanie: po co nam w ogóle prezydent? Teraz pojawia się drugie. Czy na pewno ten urząd powinien się łączyć ze zwierzchnictwem sił zbrojnych? Bo co w wypadku, jeśli staje się nim ktoś pokroju Nawrockiego? Mówi tak: – Każdy logicznie myślący obywatel polski wie, że bez SAFE polskie siły zbrojeniowe też się budowały. Oczywiście że się budowały. Nawet wygrały bitwę pod Grunwaldem. Jak można tak obrażać polskie wojsko, które jasno artykułuje potrzebę SAFE w obecnej sytuacji? Czy generałowie to nie są obywatele i nie myślą logicznie?" – oceniła Szczepkowska.
facebookCzytaj też:
Polska aktorka w Dubaju. "Plecak spakowany"Czytaj też:
"Głos mi drży". Gwiazda polskiej telewizji przekazała wieści z Dubaju
