Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że 27 lipca Doda usłyszała zarzut dotyczący naruszenia art. 130 Prawa farmaceutycznego. Według śledczych wokalistka miała w okresie od 7 maja do 3 czerwca 2025 r. publikować w serwisie X materiały, w których przypisywała swoim suplementom właściwości lecznicze.
Doda usłyszała zarzuty. Piosenkarka idzie w zaparte
Chodzi o produkty Doda D’eau Mega Colostrum 60 kapsułek oraz Doda D’eau Foods Hashi Gummies. Jak wskazano w komunikacie prokuratury, w materiałach audiowizualnych miały pojawić się zapewnienia, że preparaty pomagają w leczeniu przewlekłego autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, czyli choroby Hashimoto, a także innych schorzeń związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem tarczycy. Zdaniem śledczych produkty nie spełniają jednak wymogów przewidzianych dla produktów leczniczych, co stanowi podstawę postawionego zarzutu.
Prokuratura przekazała również, że Doda nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Artystka złożyła wyjaśnienia oraz wnioski o przeprowadzenie dodatkowych dowodów.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba poinformował, że za czyn z art. 130 Prawa farmaceutycznego grozi kara grzywny wymierzanej w systemie stawek dziennych. Sąd może orzec od 10 do 540 stawek, przy czym wysokość jednej stawki wynosi od 10 do 2 tys. zł.
Kontrowersje wokół suplementów Dody
Sprawa ma swój początek w ubiegłym roku, gdy Doda publicznie promowała suplementy własnej marki, przekonując, że w połączeniu z odpowiednio dobraną dietą mogą wspierać osoby chorujące na Hashimoto. Piosenkarka, która sama deklaruje, że zmaga się z tą chorobą, sugerowała również, że nie stosuje leków, a poprawę zdrowia zawdzięcza zmianie nawyków żywieniowych oraz własnym produktom.
Wypowiedzi artystki wywołały szeroką dyskusję i spotkały się z krytyką lekarzy oraz ekspertów medycznych, którzy podkreślali, że suplementy diety nie mogą zastępować leczenia zaleconego przez specjalistę.
Jeszcze w połowie lipca rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie informował w rozmowie z TVN24, że Doda trzykrotnie nie stawiła się na wezwanie na przesłuchanie w charakterze osoby podejrzanej.
Czytaj też:
"Narodowiec to nie przypałowiec". Wpis Najmana wywołał burzę Czytaj też:
Mazurek nagle odwołał rozmowę. Teraz przekazał smutną wiadomość
