W Sejmie powstała wystawa o Andrzeju Wajdzie, na którą wydano 130 tysięcy złotych. Ministerstwo kultury dofinansowało ją kwotą 70 tysięcy złotych. Koszt skromnej instalacji wzbudził prawdziwą burzę w sieci.
"No proszę. 130 tysięcy na kilka kartonów o Wajdzie w Sejmie, w tym 70 tysięcy z ministerstwa Cienkowskiej. A teraz ta sama pani chce 4,5 miliarda na emerytury dla Kapeli, ukraińskich „artystów”. To nie kultura, to jawne rozkradanie publicznych pieniędzy"; "To wygląda jak projekt na WOS w podstawówce"; "Chciałbym zobaczyć kosztorys tej "wystawy""; "To jest największa hańba tej władzy. Zamiast dbać o polskie rodziny, fundują przywileje lewicowej bańce"; "A na buty dla straży granicznej nie będzie jak kredytu z Niemiec nie weźmiemy"; "Przecież gdyby ściąć te koszty to Polska była by krajem mlekiem i miodem płynącym a tak jest jak jest" – komentują internauci.
Stanowskiemu puściły nerwy. Mocne słowa szefa Kanału Zero
Twórca Kanału Zero, Krzysztof Stanowski, od rana w środę publikował serię wpisów na temat działań minister kultury Marty Cienkowskiej. Informacja o wystawie o Wajdzie w Sejmie przelała czarę goryczy.
"Jak mnie to już wku**a. Gdzie nie spojrzysz, jakieś fikcyjne koszty, kwoty z du*y, pieniądze się wylewają od znajomych dla znajomych, a potem jakiś chłopak popie**ala rowerem przez całą Polskę, żeby zebrać na leczenie dzieciaka" – podsumował, nawiązując do ostatniej akcji charytatywnej Łatwoganga.
Wsparcie dla artystów. Stanowski grzmi na Ministerstwo Kultury
Rząd przyjął projekt ustawy o dopłacaniu z budżetu państwa, czyli z podatków do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla osób wykonujących zawód artystyczny, które spełniają określone kryteria dochodowe. Jak czytamy na stronie rządowej, projekt został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego "wspólnie ze środowiskiem artystycznym". Uzasadniając projekt minister Marta Cienkowska powiedziała, że "to jeden z najważniejszych kroków dla środowiska artystycznego od ponad trzech dekad".
Do projektu ustawy wprowadzono poprawkę. Zmiana dotyczy zaledwie jednego słowa, ale przez ten wyraz sens całego zapisu się zmienia, a podatnicy muszą ponieść znacznie wyższe koszty. Krzysztof Stanowski zwrócił się w tej sprawie do Marty Cienkowskiej. Dziennikarz i szef Kanału Zero pyta, kto odpowiada za ten zapis.
"Czy dowiemy się kto w 2025 roku zmienił założenia ustawy o artystach zaprezentowane w 2024 roku i dopisał słowo jedno słowo ("dwunastokrotność"), zmieniając cały sens i ideę? Wcześniej mieliśmy dopłacić do składek artystów żyjących w nędzy, żeby mieli takie emerytury, jakby zarabiali pensję minimalną. Teraz wszyscy ludzie, którzy zarabiają pensję minimalną, mają dopłacać tym artystom, którzy zarabiają powyżej pensji minimalnej. Autor tego jednego słowa powinien chyba być zaprezentowany publicznie" – napisał Stanowski.
Czytaj też:
Skandaliczna zmiana w ustawie o artystach. Stanowski: Autor powinien być zaprezentowany publicznieCzytaj też:
Fala komentarzy po ogłoszeniu rządowego projektu. "Dlaczego artyści mają być uprzywilejowani?"
