Dziennikarka uderza w piosenkarkę. "Trump ma Nicki Minaj. Nawrocki ma Dodę"

Dziennikarka uderza w piosenkarkę. "Trump ma Nicki Minaj. Nawrocki ma Dodę"

Dodano: 
Piosenkarka Dorota Rabczewska "Doda"
Piosenkarka Dorota Rabczewska "Doda" Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Karolina Korwin-Piotrowska mocno uderzyła w Dodę. Jest wściekła po słowach piosenkarki o Ukraińcach w Polsce.

W felietonie dla serwisu Pudelek.pl, Karolina Korwin-Piotrowska skupiła się na rozmowie portalu Kozaczek.pl z piosenkarką Dorotą "Dodą" Rabczewską, której fragment usunięto już z serwisu. – Każda inna osoba, która przychodzi i mówi, że im się to należy, a Polacy to gó**o i śmiecie, no to przykro mi. Zapraszam wypier***ać. (…) Deportacja natychmiastowa. (…) Nie będziemy we własnym kraju narodem drugiej kategorii – mówi na nagraniu piosenkarka, nawiązując do głośnej sprawy ukraińskiej właścicielki Żabki, która nie chciała zatrudniać Polaków. Dziennikarka w ostrych słowach uderzyła w piosenkarkę.

Korwin-Piotrowska grzmi na Dodę. "Nie róbmy z niej oczadziałej idiotki"

"Od kiedy to celebryci zaczęli komentować politykę? Przecież wiadomo, że niektórym z nich wystarczy pokazać pod nosem mikrofon, a oni widząc go, będą gadać co im ślina na język przyniesie. Celebryci, których zadanie jest proste, mają błyszczeć, świecić, grać w filmach, śpiewać piosenki, czasem generować skandale obyczajowe, nagle stali się opiniotwórczy" – zaczęła Korwin-Piotrowska.

Następnie przeszła do przykładu Dody.

"Mamy 2026 rok i Doda, która kiedyś zarzekała się, że w politykę nie wejdzie, od jakiegoś czasu stała się aktywna politycznie" – oceniła.

Korwin-Piotrowska nie wierzy w tłumaczenia, że słowa piosenkarki dla Kozaczka zostały wycięte z kontekstu.

"Zacznijmy od tego, że ona nie ma już 6 lat. Ona nawet nie ma już 18 lat. Powtarzam – jest prawie 30 lat w szołbiznesie. Nie jest niepełnosprawna intelektualnie. Ma podobno wysokie IQ, choć, co Wątor pokazał, dokładnie nie wiadomo, jak wysokie. Ona jest szczwanym medialnym lisem, który doskonale wie, co, kiedy i do kogo mówi. Jest świadoma wypowiadanych przez siebie słów i wie, do kogo one trafiają i jaki wywołają skutek. Nie róbmy z niej oczadziałej idiotki, bo nią nie jest, ona doskonale wie, co robi i jakie będą skutki tych słów" – stwierdziła dziennikarka.

"Nie wiem, czy ona robi to, jak niektórzy sugerują, bo chce, by ją prezydent kiedyś ułaskawił, bo zbliża się jej proces o pomocnictwo w przestępstwach finansowych. Do ułaskawienia potrzebny jest wyrok, a tego nie ma. Na pewno wie o negatywnych nastrojach wobec Ukraińców w Polsce, słyszała o pobiciach na ulicach miast, o wyzwiskach. Jest uzależniona, jak każdy na szczycie, od medialnej obecności, widoczności i poklasku, co w połączeniu z jej medialnym instynktem, pozwala myśleć, że mamy w Polsce naszą odpowiedź na Nicki Minaj. Trump ma Nicki Minaj. Nawrocki ma Dodę" – czytamy dalej w felietonie Korwin-Piotrowskiej.

Czytaj też:
Dziennikarce puściły nerwy. "Czy wszyscy już oszaleli?"
Czytaj też:
Kolejna gwiazda znika z TVN? "Tu duża strata"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Pudelek.pl