Od czasu, gdy światło dzienne ujrzał związek Katarzyny Cichopek z Maciejem Kurzajewskim, Paulina Smaszcz, była żona prezentera, weszła z nimi w medialny konflikt. W pewnym momencie opublikowała w swoich mediach społecznościowych treść wezwania, które otrzymała od prawników Kurzajewskiego i Cichopek. Na dokumencie widniała też lista świadków i ich dane wrażliwe, które mogły trafić w ręce osób nieuprawnionych. Wśród nich znajdowała się m.in. aktorka Anna Mucha, która pozwała celebrytkę za naruszenie ochrony danych osobowych.
Sąd umorzył postępowanie karne przeciwko Paulinie Smaszcz
27 listopada 2025 roku sąd wrócił do rozpatrywania tej sprawy. Sędzia uznał, że Paulina Smaszcz dopuściła się popełnienia zarzuconego jej czynu i zasądzono od niej 140 zł kosztów sądowych. Sąd warunkowo umorzył postępowanie na 2 lata. Wyrok jest nieprawomocny. W cytowanej przez Pudelek.pl, argumentacji sądu, czytamy, że Smaszcz "dopuściła się popełnienia zarzucanego jej występku, dokładnie wiedziała, o czym mówi, co robi, nie można mówić, że popełniła czyn nieumyślnie tak, jak przekonywał jej prawnik".
Teraz media obiegła informacja, że Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe nieprawomocnie umorzył postępowanie karne przeciwko Paulinie Smaszcz. Sprawa dotyczyła ujawnienia danych osobowych m.in. Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego.
"Kancelaria Adwokacka Adwokata Piotra Kwiatkowskiego informuje, że Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie, III Wydział Karny w dniu 16.02.2025 r. umorzył w całości postępowanie karne prowadzone przeciwko Pani Paulinie Smaszcz" – przekazała na Instagramie celebrytka.
"Sprawa dotyczyła naruszenia ochrony danych osobowych Pani Katarzyny Cichopek, Pana Macieja Kurzajewskiego i innych pokrzywdzonych. W odrębnym postępowaniu dotyczącym Pani Anny Muchy Sąd uznał Panią Paulinę Smaszcz za winną popełnienia zarzucanego jej czynu z art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych i skazał ją za ten czyn. W niniejszej sprawie Sąd przyjął, że to wcześniejsze uznanie winy wyczerpuje odpowiedzialność karną również wobec pozostałych pokrzywdzonych" – wyjaśnił w rozmowie z dziennikarzem Pudelek.pl Jan Borowiec, mecenas reprezentujący Katarzynę Cichopek.
Czytaj też:
Znana celebrytka nagle zniknęła z sieci. "Proszę Was o modlitwę"Czytaj też:
Głośny wywiad z pierwszą damą. Dziennikarka TVN24 przerywa milczenie
