Rusin oskarża Stanowskiego i Kanał Zero o powiązania z PiS. "ZERO wstydu"

Rusin oskarża Stanowskiego i Kanał Zero o powiązania z PiS. "ZERO wstydu"

Dodano: 12
Wywiad prezydenta dla Kanału Zero
Wywiad prezydenta dla Kanału Zero Źródło: YouTube / Kanał Zero
Rusin sugeruje, że data powstania Kanału Zero nie jest przypadkowa. Mocne oskarżenia pod adresem Stanowskiego.

W czwartek 1 lutego o godz. 20.00 wystartował Kanał Zero. Jako pierwsza została wyemitowana rozmowa z Krzysztofem Stanowskim, którą poprowadził Przemysław Rudzki. W trakcie rozmowy została m.in. przybliżona ramówka nowego projektu. Dzień później na kanale pojawił się wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą. Przeprowadzili go wspólnie Krzysztof Stanowski oraz znany z RMF FM Robert Mazurek.

Kinga Rusin ostro o Kanale Zero. Oskarża Stanowskiego o wspieranie PiS-u

W środę w mediach społecznościowych Kingi Rusin pojawiła się seria zdjęć z Tajlandii. Widać na nich dziennikarkę w stroju kąpielowym w rajskiej scenerii. Wpis, który dołączyła do tych obrazków, odbiegał zdecydowanie tonem od ładnych widów. Rusin ostro skrytykowała głośny wywiad z prezydentem na Kanale Zero, a jego autorów oskarżyła o powiązania z PiS-em. Wytknęła Stanowskiemu doniesienia o jego niedawnych wizytach w siedzibie Orlenu. Wspomniała też o bracie Roberta Mazurka.

"Trudno tu utrzymać równowagę między pracą a smakowaniem życia. PS. Jeszcze trudniej… nie stracić równowagi, słuchając bzdur wypowiadanych w czasie wywiadu z ośmieszającą się głową Państwa. Tak, TEGO wywiadu, zupełnie przez przypadek, udzielonego przez długo nieudzielającego wywiadów prezydenta RP. Wywiadu, przypadkowo, udzielonego dwóm symetrystom: sympatykowi spółek Skarbu Państwa za PIS -Stanowskiemu i Mazurkowi – bratu prezesa Polskiego Holdingu Nieruchomości za PIS. Wywiadu na kanale, zupełnie przez przypadek, budowanym tuż po przegranych przez PIS wyborach 15.10" – napisała.

Rusin uderza w Stanowskiego i Mazurka. "ZERO zahamowań w praniu mózgów"

W dalszej części wpisu, Rusin zarzuca też Krzysztofowi Stanowskiemu lekceważenie opinii trybunałów czy sędziów. Jej zdaniem wywiad miał na celu postawienie prezydenta w pozytywnym świetle.

"Dla Stanowskiego wyraźnie nie mają wielkiego znaczenia (w sprawach wagi konstytucyjnej (!)) wyroki europejskich trybunałów ani niezawisłych, polskich sądów, a także opinie miażdżącej większości profesorów prawa. Wystarczy kilka opinii wybielających Dudę, a, zdaniem naszego "sherlocka", mamy do czynienia ze strasznie zagmatwanym sporem prawnym, w którym NAWET jego "wielki umysł" nie może się "połapać"… Poza tym "każdy ma swoje racje", "dajmy już spokój" etc. No i najważniejsze, zobaczcie, jaki ten nasz prezydent "swojak", chyba nie uwierzycie, że ktoś taki może łamać Konstytucję, a potem pójść siedzieć, co nie?" – czytamy na Instagramie celebrytki.

"Ich wniosek: zróbmy konstytucyjny reset, oddzielmy pisowską przeszłość grubą kreską i po prostu, jak rozumiem, "kochajmy" dublerów, "kucharkę" Przyłębską, przyjmującą prezydenta w domu, neoprezeskę SN Manowską, zabetonowanych "na chama" prokuratorów-milionerów etc. ZERO wstydu i skrupułów, ZERO zahamowań w praniu mózgów. No i, ZERO zdziwienia, że przy okazji, w innych programach, pogadamy sobie o sporcie, kulturze, gospodarce. Zabawa z polityczno-wyborczo-pisowską wkładką. Kaczyński musi być zachwycony" – dodała.

instagram

Stanowski wystartuje w wyborach prezydenckich

Podczas rozmowy z prezydentem Krzysztof Stanowski zadeklarował, że sam wystartuje w wyścigu wyborczym w 2025 roku i pytał głowę państwa, czy doradza mu taki krok. – Bardzo ciekawe doświadczenie, jeżeli ktoś podejdzie do tego solidnie. Niezależnie od tego, czy zakończy się zwycięstwem czy nie, zawsze może zakończyć się sukcesem – ocenił prezydent.

– Dzisiaj mocne wejście do polskiej polityki następuje przez wybory prezydenckie. Proszę spojrzeć na Pawła Kukiza i Szymona Hołownię – wskazał Duda. – Jaka była ich droga? Poprzez wybory. Tak naprawdę zaistnienie w debatach prezydenckich, pokazanie się w tej bardzo wąskiej grupie, kiedy cała uwaga polskiej opinii publicznej koncentruje się na tym wydarzeniu, daje strasznego kopa, jeśli chodzi o rozpoznawalność, popularność – kontynuował prezydent Duda.

Deklaracja Stanowskiego wywołała falę komentarzy. Pojawiły się nawet głosy, że dziennikarz mógłby pójść podobną drogą jak Wołodymyr Zełenski na Ukrainie, który zaczynał jako telewizyjna gwiazda.

Sam zainteresowany jednak zaprzecza i zapewnia, że nie będzie prezydentem. "Chciałem doprecyzować: to, że chcę stratować w wyborach na prezydenta Polski nie oznacza, że chcę być prezydentem Polski. Oznacza jedynie, że chcę startować i z bliska obserwować ten cyrk i wziąć udział w debatach" – napisał dziennikarz na portalu X.

Czytaj też:
Ile zarobił już Kanał Zero? Krzysztof Stanowski ujawnia
Czytaj też:
Nie chcą już Palikota w radzie MOCAK-u. "Granat w szambie"

Źródło: DoRzeczy.pl / Instagram