Na początku grudnia, w oficjalnym komunikacie, Muniek Staszczyk poinformował, że zespół T.Love zakończył współpracę z perkusistą Sidneyem Polakiem. "Drodzy T.Fani, 35 lat to kawał historii. Wspaniałej historii którą od 1990 roku współtworzył z nami Sidney Polak. Dziś jednak nadszedł moment, w którym nasze drogi artystyczne i zawodowe się rozchodzą" – przekazano.
Wcześniej, na początku października, w mediach pojawiła się informacja o tym, że z formacji znika Jan Benedek. Muzyk był jednym z kluczowych członków grupy T.Love, który przez lata współtworzył jej sukcesy. Wspierał zespół jako kompozytor, gitarzysta, producent muzyczny, a także współautor największych hitów.
– To były dwie bardzo bolesne dla mnie decyzje i to nie jest jakaś ściema. Rozstaliśmy się z Sidneyem, który grał z nami 35 lat i z Janem Benedekiem, też moim kumplem, z którym skomponowałem "Kinga" i "Warszawę", czyli dwa największe hity. Ale czasem tak jest, że coś musisz zrobić dla dobra zespołu. Są osoby trudne, a bardzo też utalentowane. (...) Zespół to jest tak, że nie może grać dziesięciu Lewandowskich – tłumaczył później lider T.Love, w programie "Gość Wydarzeń" w stacji Polsat.
Znani muzycy wyrzuceni z T.Love. Łączą siły w nowym projekcie
Okazuje się, że muzycy nie zamierzają rezygnować ze swojej kariery. Właśnie zapowiedzieli wydanie wspólnego singla pod tytułem "Jestem z Polski", którego premiera została zaplanowana na 14 stycznia. Artyści współpracują przy tym projekcie z synem Benedeka, Gaborem.
"Nasz wspólny singiel Sidney Polak, BNDK "Jestem z Polski" ukaże się 14 stycznia! Muzyka, gitary, bas Jan Benedek, tekst, śpiew i bębny moje. Utwór śpiewam wspólnie z Gaborem z BNDK!" – czytamy w mediach społecznościowych.
instagramCzytaj też:
Zaskakujące sugestie znanej celebrytki. "Czekała na mnie niespodzianka"Czytaj też:
Zachwyty występem Stinga. Doda uważa, że to "kompleks Zachodu"
