Film znanego dziennikarza zablokowany. YouTube ukrył go dla widzów z Polski

Film znanego dziennikarza zablokowany. YouTube ukrył go dla widzów z Polski

Dodano: 
Jakub Wątor
Jakub Wątor Źródło: YouTube / Kuba Wątor
Film Jakuba Wątora został zablokowany przez YouTube po skardze Żurnalisty. Dziennikarze spotkają się w sądzie?

YouTube zablokował film Jakuba Wątora zatytułowany "Żurnalista. Kłamstwa, długi, nowe fakty i świadkowie". Platforma podjęła taką decyzję po skardze samego Żurnalisty, który zarzucił autorowi materiału zniesławienie i zapowiedział skierowanie sprawy do sądu. Jakub Wątor złożył już odwołanie od decyzji serwisu.

Film o Żurnaliście zablokowany na YouTube

Materiał Jakuba Wątora został opublikowany na platformie YouTube 4 marca. W ciągu niespełna tygodnia osiągnął około 600 tys. wyświetleń. Ponad 40-minutowe nagranie przedstawia sylwetkę słynnego podcastera, znanego jako Żurnalista, skupiając się głównie na wątkach związanych z jego zadłużeniem i sporami finansowymi. Autor materiału eksponuje nieścisłości w dotychczasowych wypowiedziach Dawida Swakowskiego dot. jego przeszłości.

Obecnie film jest niedostępny dla użytkowników z polskimi adresami IP. Jak wynika z komunikatu YouTube, przyczyną blokady jest skarga dotycząca zniesławienia. Złożył ją bohater filmu. Na Instagramie poinformował, że materiał zawierał, jego zdaniem, zniesławiające informacje na jego temat.

– Potwierdzam, że materiał opublikowany w serwisie YouTube został zgłoszony do platformy jako zniesławiający mnie. Skarga została złożona przez moich pełnomocników – adwokata Mateusza Daniluka oraz adwokata Michała Strojka, a po jej rozpoznaniu przez YouTube – serwis uznał ją za zasadną, w konsekwencji czego materiał został usunięty. Kolejnym elementem będzie pozwanie autora omawianego materiału – przekazał Żurnalista w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.

Jakub Wątor nie odpuszcza

Jakub Wątor poinformował z kolei serwis o złożeniu odwołania do platformy YouTube. Nie ma sobie nic do zarzucenia i jest przekonany, że nie dopuścił się zniesławienia.

– Żurnalista zgłosił film jako zniesławiający, a YouTube ukrył go dla widzów z Polski. Dziwi mnie ta reakcja, ale domyślam się, że została ona podjęta z automatu, bez analizy samego filmu. Film jest oparty na wypowiedziach i cytatach samego Żurnalisty. Dodatkowo wypowiadają się świadkowie wydarzeń, do których sam dotarłem i których zweryfikowałem. Zresztą sam Żurnalista już kiedyś przyznał się do opisywanych w filmie czynów – stwierdził.

Czytaj też:
Nowa twarz TVP. To znany demaskator influencerów
Czytaj też:
Trzaskowski o dziennikarce TVP. "Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak atak"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Wirtualne Media