Wiosną 2025 roku na antenę TVP2 wróciła "Familiada" w nowej odsłonie. Był to pierwszy sezon programu zrealizowany przez polski oddział koncernu Fremantle, właściciela formatu. Wcześniej, przez 30 lat produkcją teleturnieju zajmowała się firma Astro. Nagrania realizowane były w nowej hali zdjęciowej przy ul. Woronicza 17, a reżyserem teleturnieju jest Tomasz Motyl. Nowa seria będzie liczyć 89 epizodów (odc. 3024-3113).
Na widzów "Familiady" czekało kilka niespodzianek. Odświeżono scenografię teleturnieju, w nowym studiu kultową tablicę zastąpił nowoczesny ekran LED, a w teleturnieju ponownie pojawia się publiczność, z której udziału zrezygnowano podczas pandemii COVID-19. Zmieniono również "beczkę"', przy której stoi prowadzący, którym niezmiennie jest Karol Strasburger, wraz z graczami. Poza tym, teraz drużyny są czteroosobowe.
Ostatni odcinek "Familiady" wywołał oburzenie wielu widzów. Po emocjonującej rywalizacji drużyn "Znajomi z pracy" i "Rada rodziców" w internecie pojawiły się nawet sugestie dotyczące nieprawidłowości w przebiegu teleturnieju.
Widzowie TVP oburzeni na "Familiadę". Mocne oskarżenia
Odcinek pojawił się w mediach społecznościowych, a nagranie skomentowało wielu fanów formatu. Internauci zarzucali produkcji pominięcie niektórych odpowiedzi lub niewystarczająco jasne przedstawienie zasad.
Zwracali uwagę m.in. na fakt, że jeden z uczestników w finale nie odpowiedział na dwa pytania i chciał do nich wrócić. W takim przypadku Karol Strasburger zawsze zaczynał od pierwszego pytania, które było bez odpowiedzi, jednak tym razem cofnął się do ostatniego. Zdaniem widzów, mogło to wpłynąć na rezultat teleturnieju.
"Oszustwo! Strasburger powinien najpierw przeczytać pierwsze pytanie, które pominął uczestnik, czyli "zawód który..." a nie "inaczej afisz", który był czwartym pytaniem... Dlatego wygrali" – napisał jeden z internautów.
Widzom nie spodobało się również to, że prowadzący uwzględnił drugą odpowiedź zawodnika, podczas gdy wcześniej nie dopuszczano możliwości zmiany zdania po tym, jak padła już odpowiedź.
"Pierwsza odp. się liczy. Skrzypce skrzypią powiedział zawodnik i tak powinno zostać, a nie poprawił się na drzwi wstyd, oszustwo!" – można przeczytać w komentarzach.
"Nie powinni wygrać dzisiaj takiej sumy" — ocenił inny fan programu.
Czytaj też:
Zemsta za dziennikarkę TVP? Stacja wbija szpilę piosenkarceCzytaj też:
Znany dziennikarz odchodzi z "Wyborczej". "Nikt nie próbował go zatrzymać"
