Adam Stachowiak w ostatnim czasie ponownie przyciągnął uwagę mediów i fanów. Artysta, który zdobył rozpoznawalność dzięki programowi The Voice of Poland, jeszcze w 2025 roku otwarcie mówił o swojej duchowej przemianie. Wówczas przyjął sakramenty chrztu, komunii i bierzmowania, a także zawarł ślub kościelny z Anną Stachowiak. W styczniu wokalista informował o rozstaniu z żoną, później przyznał się do zdrady emocjonalnej, a w kwietniu wspólnie ogłosili, że postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę.
Przyjął chrzest a teraz chce apostazji. "Jeśli chodzi o moją relację z Bogiem... Chyba jej już nie ma"
Okazuje się, że w zaledwie kilka miesięcy stosunek Stachowiaka do wiary zmienił się o 180 stopni. W jednym z ostatnich wpisów wyznał, że liczył na to, iż relacja z Bogiem pomoże mu wypełnić wewnętrzną pustkę, jednak rozczarowanie sytuacją w Kościele sprawiło, że zaczął rozważać apostazję.
"Myślałem, że Bóg wypełni pustkę, którą od lat noszę w sobie, ale zawiodłem się na tym, co dzieje się w kościele, szczerze – dziś w sumie zastanawiam się nad apostazją. Cały czas szukam własnej drogi, starając się przy tym być dobrym człowiekiem i najlepiej, jak umiem, wypełniać swoje role" – napisał na swoim Instagramie.
Temat powrócił również na jego Instagramie. Podczas sesji pytań i odpowiedzi artysta opublikował fotografię, na której pozuje w wannie, ubrany w mokrą czarną koszulę, z dużym krzyżem zawieszonym na szyi. "Jak byś opisał aktualnie swoją relację z Bogiem?" – zapytała jedna z osób.
"Jeśli chodzi o moją relację z Bogiem... Chyba jej już nie ma" – odpowiedział wokalista.
W Q&A wrócił też sam temat apostazji. Jeden z obserwatorów zapytał: "Dlaczego apostazja? Co Ci to da? Nie lepiej zostawić jak jest i dać sobie czas na przemyślenia?".
"Myślę... U neofitów nie jest z tym łatwo" – odpowiedział krótko muzyk.
Kolejna osoba zapytała, co zawiodło wokalistę w Kościele, czego nie widział przed chrztem.
"Hipokryzja" – napisał Stachowiak.
Czytaj też:
Polityk i dziennikarka TVP uderzają w Stanowskiego. "Podający się za dziennikarza"Czytaj też:
Burza po występie Izraela. "Wyłączyłem telewizor"
