"Spójrzmy wszyscy w górę". Partnerka zmarłego posła o decyzji Sejmu

"Spójrzmy wszyscy w górę". Partnerka zmarłego posła o decyzji Sejmu

Dodano: 
Łukasz Litewka upamiętniony w Sejmie
Łukasz Litewka upamiętniony w Sejmie Źródło: Bartosz Nehring / Kancelaria Sejmu
Sejm przegłosował ustawę łańcuchową. Decyzję posłów skomentowała partnerka tragicznie zmarłego posła Litewki.

Posłowie głosowali w piątek (29 maja) nad projektem zakazującym trzymania psów i kotów na uwięzi. Sejm przyjął projekt po trzecim czytaniu. Za było 381 parlamentarzystów, przeciw 28, a pięciu wstrzymało się od głosu. Teraz nowelizacja będzie musiała zostać zatwierdzona przez Senat. Jeśli tak się stanie, to trafi na biurko prezydenta.

Partnerka Łukasza Litewki: Spójrzmy wszyscy w górę

Na widowni w Sejmie pojawiła się adwokat Katarzyna Topczewska, z którą piosenkarka Dorota "Doda" Rabczewska i poseł Łukasz Litewka łączyli siły podczas walki o prawa zwierząt. Trzymała w rękach fotografię tragicznie zmarłego polityka Nowej Lewicy. Litewka od wielu lat aktywnie działał na rzecz praw zwierząt i regularnie podkreślał potrzebę zaostrzenia przepisów chroniących ich dobrostan.

"Łańcuchy zerwane! Łukaszu walczyłeś o to z nami od lat. Byłeś tu dzisiaj – na tej sali, w każdym głosie, który padł "za". Sejm uchwalił zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi. Dla ciebie. Dla nich" – podkreśliła w swoich mediach społecznościowych.

instagram

Na rezultaty głosowania szybko zareagowała także Natalia Bacławska, partnerka zmarłego polityka.

"Spójrzmy wszyscy w górę i puśćmy szczery uśmiech" – napisała na Instagramie.

Nowa wersja "ustawy łańcuchowej". Co zakłada?

Zgodnie z uchwaloną przez Sejm ustawą, zakazem trzymania na uwięzi objęte będą zarówno psy, jak i koty. Utrzymywanie psa w kojcu będzie dopuszczalne pod warunkiem, że kojec będzie mieć powierzchnię umożliwiającą temu psu swobodne poruszanie się i możliwość realizacji naturalnych potrzeb. Kojec będzie musiał mieć trwałą i stabilną konstrukcję, a co najmniej dwa jego boki zawierać prześwity przepuszczające światło i zapewniające swobodny przepływ powietrza.

Minimalne warunki utrzymywania psów w kojcach, w tym ich powierzchnia, będą określane w rozporządzeniu ministra rolnictwa i rozwoju wsi, po zasięgnięciu opinii Głównego Lekarza Weterynarii. Psu trzymanemu w kojcu właściciel będzie musiał zapewnić codzienny ruch poza nim, adekwatny do wieku psa oraz jego stanu zdrowia i potrzeb. Nowe przepisy przewidują wyjątki od zakazu uwięzi. Chodzi m.in. o transport, udział w wystawie czy zabieg.

Utrzymując psa w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni, właściciel będzie mieć obowiązek zapewnienia mu budy wykonanej z drewna lub materiałów drewnopochodnych, stanowiących barierę termiczną, z izolacją cieplną, chroniącą przed warunkami atmosferycznymi.

Przepisom regulującym wielkość kojców nie będą podlegały psy znajdujące się w schroniskach oraz utrzymywane w celach hodowlanych w niektórych zakładach. Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy od ogłoszenia ustawy.

Czytaj też:
Nowe informacje ws. pożaru grobu posła Litewki
Czytaj też:
Spłonął grób posła. "Może chciał wykazać swoją obecność"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl