Sportowcy, influencerzy, muzycy, aktorzy, przedsiębiorcy oraz zwykli Polacy włączyli się w akcję zorganizowaną przez youtubera Łatwoganga, który od 17 do 26 kwietnia prowadził transmisję na żywo, podczas której zbierał fundusze dla Fundacji Cancer Fighters, na leczenie dzieci chorych onkologicznie. Podczas historycznej zbiórki udało się zebrać ponad 282 mln zł.
W tle 9-dniowej relacji na żywo nieustannie słychać było utwór, który zapoczątkował całą inicjatywę – "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)". Raper Bedoes nagrał go z chorującą na nowotwór Mają Mecan. Dziewczynka już dwukrotnie pokonała raka szpiku kostnego, jednak dziś zmaga się z trzecim nawrotem choroby.W trakcie zbiórki 11-latka publicznie wyraziła swoje wielkie marzenie: chciałaby wyprowadzić Roberta Lewandowskiego na murawę podczas meczu reprezentacji Polski. Kapitan kadry zareagował natychmiast, komentując w mediach społecznościowych: "Maja, załatwione".
Robert Lewandowski odwiedził Maję i podopiecznych Fundacji Cancer Fighters
W czwartek, kapitan reprezentacji Polski, tuż przed zgrupowaniem we Wrocławiu, spotkał się z podopiecznymi fundacji Cancer Fighters, w tym z walczącą z ostrą białaczką 11-letnią Mają Mecan. Towarzyszyli mu Łatwogang oraz Bedoes 2115. Lewandowski razem z Mają nagrali filmik do piosenki "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", który trafił do sieci.
Po spotkaniu przedstawiciele Cancer Fighters opublikowali poruszającą relację.
"To się wydarzyło! Robert Lewandowski, Łatwogang i Bedoes razem z naszymi podopiecznymi. Wizyta, która niesamowicie wpłynie na ich samopoczucie i da ogrom pozytywnej energii! Dziękujemy, że po raz kolejny pokazaliście wielkie serce dla naszych wojowników! Razem nie przegramy tej walki" – czytamy w opisie.
"Wielki szacun dla Lewego", "Dumna jestem z mojego kraju", "Piękne akcje", "Wielka trójka", "Wielkie serduszko dla was wszystkich i chorych dzieci", "Szacun dla Bediego i Łatwo, którzy to zapoczątkowali", "Cudowni ludzie" – komentowali pod nagraniem internauci.
Czytaj też:
Bedoes się wściekł. "Ja pier***ę, że wam nie wstyd"Czytaj też:
Znany pisarz nie wytrzymał. Uderzył w Stanowskiego
