Karol Wojtyła – papież Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 r. o godzinie 21:37. Przez wiele lat zmagał się z chorobą. W ostatnich miesiącach życia bardzo cierpiał. Ostatni raz ukazał się wiernym 30 marca 2005 r. Pojawił się w oknie podczas audiencji generalnej i w milczeniu pobłogosławił zgromadzonych wiernych na placu Świętego Piotra w Rzymie.
W związku z 20 rocznicą śmierci papieża Polaka gwiazdy wspominają swoje wyjątkowe spotkania z Ojcem Świętym. Swoimi doświadczeniami podzieliła się m.in. gwiazda TV Republika – Anna Popek.
Anna Popek wspomina spotkanie z Janem Pawłem II
W rozmowie z Plejadą wspomina dzień śmierci Jana Pawła II, a także odsłania kulisy spotkań z Karolem Wojtyłą.
– Byłam w centrum Warszawy. Wracałam do domu, do Podkowy Leśnej. Kiedy się dowiedziałam, pobiegłam do pierwszego kościoła, który był po drodze. Pamiętam, że kilka osób już było, każdy modlił się indywidualnie w ciszy. Zrozumiałam, że skończył się pewien czas. My wszyscy wyrastaliśmy pod jego opieką. To tak, jakby ojciec był z nami cały czas i patrzył, co dzieci robią, a potem nagle jakby go zabrano i trzeba było stanąć na nogi i zacząć samemu działać – wspomina prezenterka.
Anna Popek ubolewa nad tym, że wciąż wiele osób nie rozumie nauczania papieża. Jak podkreśliła, we współczesnym świecie pojawiło się wiele zagrożeń, przed którymi ostrzegał.
– Mówił o tym, że cywilizacja śmierci będzie atakować z różnych stron. Wtedy nikt nie rozumiał, co to znaczy cywilizacja śmierci. A teraz, okazuje się, że Polska ma jeden z najmniejszych przyrostów demograficznych w Europie, i wciąż namawia się ludzi w przestrzeni publicznej do zabijania w różnych aspektach – aborcji czy eutanazji – tłumaczyła. – Dziś mowa nienawiści stała się w zasadzie pierwszym językiem. Dawniej językiem wspólnym Europy była łacina, teraz hejt jest językiem wspólnym Polaków. To jest proces, którego nie da się powstrzymać. Wiemy, że są samobójstwa małych dzieci czy młodzieży pod wpływem hejtu. Czyli hejt, słowo zabija. Bo gdyby nie te złe słowa, to te dzieci nigdy by się nie targnęły na swoje życie – dodała.
Prezenterka kilkukrotnie miała możliwość rozmowy z Janem Pawłem II. Opowiedziała, jak ważna było to dla niej doświadczenie.
– Nie pamiętam, jakie dokładnie słowa kierował, bo zawsze mi głos zamierał w gardle, kiedy byłam przy nim. Ojciec Święty miał taką właściwość, że kiedy ktoś przy nim był, to na tę jedną sekundę skupiał się na tej osobie. I ta jedna osoba była wtedy najważniejsza. W związku z tym wydawała się ona sobie samej bardzo wyjątkowa. To było takie wyciąganie ręki do człowieka i wynoszenie go na powierzchnię jego życiowych możliwości. Jakby mówił: "Słuchaj, możesz wszystko". Na tym chyba polegała ta wielka siła Ojca Świętego – podsumowała.
Czytaj też:
Testament Jana Pawła II. Papież pisał go przez niemal cały pontyfikat