Na początku marca, brytyjski dziennikarz Rob Shuter uzyskał informacje od swoich źródeł w Pałacu Buckingham, że król Karol III planuje abdykować i przekazać tron swojemu najstarszemu synowi – Williamowi. Książę Walii miałby objąć nową funkcję już w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Powodem takiej decyzji miałyby być względy zdrowotne. O zdiagnozowaniu u brytyjskiego monarchy choroby nowotworowej Pałac Buckingham poinformował w oficjalnym komunikacie na początku lutego 2024 roku.
Tymczasem, z Wielkiej Brytanii napływają nowe doniesienia o księciu Williamie. Następca tronu miał zdecydować się na terapię, która ma pomóc mu odnaleźć się w trudnej rzeczywistości królewskich obowiązków i presji władzy. Jak podają media, na tę decyzję wyraźny wpływ miał król Karol III, oczekujący od syna większej dojrzałości i lepszych relacji z otoczeniem.
Zaskakujący ruch księcia Williama. Terapia ma pomóc mu zostać królem
Terapia syna Karola III ma nie tylko przygotować go do objęcia tronu, ale ma także być próbą uporządkowania napięć w rodzinie królewskiej. Szczególną uwagę książę William ma poświęcać na niej relacjom ze swoim bratem, księciem Harry'm, z którym pozostaje w konflikcie od czasu jego wyjazdu z Meghan Markle z Wielkiej Brytanii w 2020 roku. Zdaniem źródeł, Król Karol III widzi w poprawie tych relacji klucz do stabilności monarchii i oczekuje od syna większej dyplomacji nawet w najtrudniejszych sytuacjach.
Portal Radar Online podaje, że terapia ma pomóc przyszłemu królowi w kontroli emocji, radzeniu sobie z presją oraz w rozwijaniu strategicznego myślenia. Książę William intensywnie pracuje nad sobą, by uniknąć decyzji podejmowanych pod wpływem emocji i lepiej przygotować się do roli głowy państwa. Wszystko to ma się odbywać pod czujnym okiem króla Karola III.
Czytaj też:
Znany dziennikarz z nową pracą. "Takich propozycji się nie odrzuca"Czytaj też:
Burza ws. znanego show TVP. KRRiT reaguje na skargę posła PiS
