Znany zespół w żałobie. "Były dwie Kasie. Została tylko jedna"

Znany zespół w żałobie. "Były dwie Kasie. Została tylko jedna"

Dodano: 
Zespół Big Cyc
Zespół Big Cyc Źródło: PAP / Adam Warżawa
Zespół Big Cyc przekazał tragiczne wieści o śmierci menadżerki koncertowej grupy – Katarzyny Kołodziejczyk.

Big Cyc to polski zespół rockowy założony w 1988 roku. Grupa słynie z humorystycznych, satyrycznych tekstów oraz krytycznego spojrzenia na rzeczywistość. Do ich największych przebojów należą m.in. "Berlin Zachodni", "Makumba", "Rudy się żeni" i "Świat według Kiepskich". Zespół od lat cieszy się dużą popularnością i zagrał tysiące koncertów w Polsce i za granicą.

Teraz lider grupy, Krzysztof Skiba, przekazał tragiczną wiadomość. Zmarła menedżerka koncertowa grupy, Katarzyna Kołodziejczyk.

Nie żyje menadżerka Big Cyc. "Już nigdy nie ruszy w trasę"

15 lipca w mediach społecznościowych Krzysztofa Skiby i zespołu Big Cyc ukazał się przejmujący wpis.

"W załodze BC, były dwie Kasie. Kasia Wydra (główna menadżer) i Kasia Kołodziejczyk (tour menago). Teraz została tylko jedna. Dziś po długiej chorobie, zmarła ta druga Kasia, zwana przez nas dowcipnie Niby Kasią, w odróżnieniu od Kasi Pierwszej nazywanej "matką zespołu". Niby Kasia była bardzo lubiana w ekipie i wszyscy cieszyli się, gdy jechała z nami w trasę koncertową. O ile Kasia Matka ma taki twardy styl zarządzania interesami zespołu, o tyle z Niby Kasią zawsze był luz i atmosfera jak na pikniku firmowym, czy wycieczce szkolnej. Niby Kasia zawsze tolerowała nasze głupie kawały, czy różne hotelowe draki" – czytamy.

" Powiedzieć, że ta dziewczyna miała pecha, to nic nie powiedzieć. Kilka lat temu miała wylew, a gdy udało się ją odratować i dzięki rehabilitacji wróciła na trasy z BC, przyszła fatalna diagnoza: nowotwór" – wyjaśnił Krzysztof Skiba.

"Pożegnałem się z nią, gdy leżała w Narodowym Centrum Onkologii w Gliwicach. Jeszcze dowcipkowaliśmy, jeszcze śmialiśmy się ze wspólnych wygłupów po koncertach. A szczególnie bawiła nas odstawiana w hotelu parodia reklamy pewnej wody mineralnej, w której grała Monika Bellucci. W reklamie polskiej wody mineralnej, grała włoska aktorka, która mówiła w niej po...francusku. Wydawało nam się to tak idiotyczne, że sami zaczęliśmy odgrywać sceny z tej reklamy. Ja grałem kelnera, a Niby Kasia wcielała się w rolę Bellucci. Niby Kasia skończyła romanistykę, więc świetnie mówiła po francusku. Poprawiała mnie, gdy kaleczylem to jedno zdanie, które miałem powiedzieć. Cały zespół kibicował i śmiał się z naszych wygłupów. Takie sytuacje budują trwałe przyjaźnie" – napisał dalej lider Big Cyc.

"Niestety Niby Kasia już nigdy nie ruszy z Big Cycem w trasę" – zakończył.

instagram Czytaj też:
"Zaczynam odliczanie". Była dziennikarka TVP pokazała przelewy
Czytaj też:
"Jest słabą aktorką". Krytyk filmowy miażdży celebrytkę

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl