Sam Neill, jeden z najbardziej cenionych nowozelandzkich aktorów, zmarł w wieku 78 lat. Informację przekazała w poniedziałek rodzina artysty. Odtwórca roli doktora Alana Granta w kultowym "Parku Jurajskim" odszedł w Sydney w otoczeniu najbliższych. Jego śmierć była nagła i niespodziewana.
Sam Neill nie żyje. Gwiazdor kina miał 78 lat
"Z ogromnym smutkiem rodzina i bliscy Sama Neilla dzielą się wiadomością o jego śmierci, która nastąpiła w poniedziałek 13 lipca w Sydney, w Australii. Sam odszedł w otoczeniu rodziny, z godnością, która charakteryzowała całe jego życie" – czytamy na instagramowym profilu aktora. "Ta strata była nagła i nieoczekiwana" – czytamy w opublikowanym oświadczeniu. Rodzina nie podała bezpośredniej przyczyny śmierci.
W 2023 roku aktor ujawnił, że zmaga się z chłoniakiem angioimmunoblastycznym T-komórkowym. To rzadka i agresywna odmiana nowotworu krwi. Aktor przeszedł intensywne leczenie. Po uzyskaniu remisji nadal pozostawał pod opieką lekarzy. W kwietniu 2026 roku przekazał, że po udziale w terapii CAR-T badania nie wykazały obecności nowotworu.
Menadżer ujawnia przyczynę śmierci
Philip Grenz, agent Neilla, opublikował oficjalne oświadczenie, w którym postanowił rozwiać nieścisłości pojawiające się w mediach w związku ze śmiercią aktora.
"Od czasu śmierci Sama Neilla w mediach ukazało się kilka historii, które zawierają nieścisłości i fałszywe informacje. Jako wieloletni przedstawiciel Sama rozmawiałem z jego rodziną i chciałbym wyjaśnić kilka szczegółów dla jego fanów" – napisał.
"Sam zmarł na zapalenie płuc. Zanim zachorował, dzielnie walczył z chłoniakiem i pokonał go dzięki nowemu leczeniu o nazwie terapia CAR-T" – przekazał agent.
Grenz poinformował też o ostatnich aktywnościach gwiazdy kina. "Poza prowadzeniem nagradzanej winnicy Two Paddocks, Sam w ciągu ostatniego roku nakręcił cztery projekty jeden po drugim. Wszystkie zostaną wydane w nadchodzących miesiącach" – czytamy w oświadczeniu.
Czytaj też:
Znany zespół w żałobie. "Były dwie Kasie. Została tylko jedna" Czytaj też:
Były gwiazdor TVP konkuruje z Kanałem Zero? "Jesteśmy małą łódką na Bałtyku"
