W połowie sierpnia 2024 roku stacja NBC News poinformowała, powołując się na źródła w organach ścigania, że w związku ze śmiercią aktora Matthew Perry'ego oskarżono pięć osób. Ich działania mogły przyczynić się do tragicznej śmierci znanego z kultowej roli w serialu "Przyjaciele" aktora. Prokuratura w Los Angeles potwierdziła, że, "działając w porozumieniu i kierując się chciwością" – dwóch lekarzy, osobisty asystent Matthew Perry’ego, znajomy i dilerka narkotyków Jasveen Sangha znana jako "królowa ketaminy" – dostarczyli aktorowi ketaminę, która spowodowała jego śmierć w wyniku przedawkowania.
"Królowa ketaminy" przyznała się do winy. Usłyszała wyrok
Latem 2025 roku Jasveen Sangha przyznała się do pięciu postawionych jej zarzutów i zawarła ugodę z prokuraturą, dzięki czemu mogła liczyć na łagodniejsze potraktowanie przez wymiar sprawiedliwości. Śledczy informowali wówczas, że kobiecie groziło nawet 65 lat więzienia federalnego. Oskarżona od sierpnia 2024 roku przebywa w areszcie federalnym. Według prokuratury, jej dom działał jako centrum dystrybucji narkotyków, które finansowało jej luksusowy styl życia.
Teraz odbyła się rozprawa skazująca w jej sprawie. Kobieta znana jako "Królowa ketaminy" została uznana za winną sprzedaży narkotyków, które doprowadziły do śmierci Matthew Perry’ego. Sąd w Los Angeles skazał ją za to na 15 lat więzienia.
Przed rozprawą głos zabrała matka zmarłego aktora, domagając się maksymalnej kary dla oskarżonej.
"Sangha wyrządziła nieodwracalne szkody" — napisała Debbie Perry w oświadczeniu dla sądu. "To ty jesteś winna... Ty, która masz tyle smykałki do biznesu, że potrafiłabyś zarabiać w inny sposób, wybrałaś jedyną drogę, która krzywdzi ludzi. Proszę, wymierz tej bezdusznej kobiecie najwyższy możliwy wymiar kary, by nie mogła skrzywdzić innych rodzin tak jak naszą" — dodała matka Matthew Perry'ego.
Czytaj też:
Znany dziennikarz zdjęty z anteny. "Nie będzie prowadził żadnych programów"Czytaj też:
Nowe ustalenia ws. Newsmax Polska. "Nie będzie prawicową stacją"
