"Bozia dała talent, a potem zabrała". Dziennikarz reaguje na słowa szefa

"Bozia dała talent, a potem zabrała". Dziennikarz reaguje na słowa szefa

Dodano: 
Dziennikarz Filip Chajzer
Dziennikarz Filip Chajzer Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Edward Miszczak gorzko podsumował karierę Filipa Chajzera. Dziennikarz nie zostawił tego bez odpowiedzi.

W czerwcu 2023 roku stacja TVN postanowiła zszokować widzów i media i poinformowała o wprowadzeniu rewolucyjnych zmian w swojej śniadaniówce. Z "Dzień dobry TVN" zniknęła połowa prowadzących: Małgorzata Rozenek-Majdan, Małgorzata Ohme, Anna Kalczyńska, Andrzej Sołtysik, Agnieszka Woźniak-Starak i Filip Chajzer. Ten ostatni, po tym, jak odszedł z TVN, założył własny biznes – budki z kraftowym kebabem. Jednocześnie celebryta jest mocno aktywny w mediach społecznościowych.

Filip Chajzer niespodziewanie ogłosił w marcu, że wraca do telewizji. Po długiej przerwie i licznych zawirowaniach wizerunkowych dziennikarz ponownie pojawi się na antenie – tym razem w programie "Halo tu Polsat". Jak się okazuje, zaufał mu Edward Miszczak, który dał mu kolejną szansę i obecnie Chajzer przygotowuje w Polsacie materiały jako reporter.

Filip Chajzer reaguje na słowa Edwarda Miszczaka

Edward Miszczak był niedawno gościem podcastu Żurnalisty. Dyrektor programowy Polsatu skomentował m.in. karierę Filipa Chajzera, sugerując, że dziennikarz nie wykorzystał swojego potencjału. Stwierdził m.in., że stracił talent, a także ocenił, że nie przepracował osobistej tragedii, która go dotknęła.

– Filip Chajzer to jest niesamowita dla mnie postać. On ma dwukrotny dotyk Bozi. Najpierw mu dała talent, a potem mu zabrała – stwierdził Miszczak.

– To jest facet, który myślę nie przerobił śmierci swojego dziecka, nie odbył żadnej terapii. I myślę, że jakieś mafie medialne, które decydują o tym, czy wspieramy Agnieszkę Szulim, czy wspieramy Dodę, się do niego dorwały. Poległ na polu, że lansuje się tak bardzo na rynku, że podał do mediów szczegóły śmierci swojego dziecka. (...) W pewnym momencie on potrzebował pomocy, dużej pomocy – dodał.

Do jego słów szybko odniósł się sam zainteresowany.

"Nie czuję się zmarnowanym potencjałem. Nie uważam też, żeby Matka Boska postanowiła mi odebrać talent. To nie w jej stylu. Pozdrawiam. Filip" – napisał krótko w relacji na Instagramie.

Czytaj też:
"Upadek", "dno", "litości". Widzowie wściekli na gwiazdora TVN
Czytaj też:
Ujawnił kulisy odejścia z TVN. "Szukają tylko trupa w szafie"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl