W czwartek, 26 marca, o godz. 10.00, przed Sejmem odbył się ogólnopolski protest poświęcony ochronie praw zwierząt pod hasłem "Mamy dość! Stop cierpieniu zwierząt w Polsce". Na wydarzeniu, zgodnie z zapowiedzią, obecna była piosenkarka Dorota "Doda" Rabczewska, która w mediach społecznościowych, w mocnych słowach, apelowała wcześniej o zaangażowanie wszystkich osób, którym zależy na dobru zwierząt.
Pod Sejmem zabrakło wielu celebrytów, którzy w mediach społecznościowych określają się jako miłośnicy zwierząt. To bardzo nie spodobało się piosenkarce. – Pytam się, gdzie są wszyscy celebryci? Gdzie byli wszyscy celebryci? Którzy potrafią szlajać się po Warszawie godzinami, w "fancy" restauracjach siedzieć, znajdować nie wiadomo jakie preteksty, żeby wychodzić z domu, mieszkając w stolicy – dopytywała na Instagramie. – 15 minut zabrakło, żeby przyjść na chwilę, stanąć na scenie, powiedzieć, nagrać parę słów, zmotywować ludzi, pokazać swoją dezaprobatę, zaznaczyć swoją obecność. No żenada! Po prostu żenada – grzmiała. – Gdzie są te wszystkie osoby, które tak szumnie podpisywały się pod tę akcję w trakcie mrozów? Teraz widać czarno na białym, kto z gwiazd, kto z celebrytów, komu faktycznie zależy na zwierzętach. Raptem 15 minut, tylko tyle! – stwierdziła Doda.
Błąd na pasku TV Republika.Doda jako członek Prawa i Sprawiedliwości
Piosenkarka po demonstracji rozmawiała z przedstawicielami różnych mediów. Reporter TV Republika skierował do Dody pytanie o głośną sprawę byłej działaczki PO z Kłodzka. Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał Kamilę L. na 6,5 roku więzienia. Zarzucono jej, że nie udzieliła pomocy swojej córce, która była wykorzystywana seksualnie przez ojczyma. Mężczyzna miał także znęcać się nad zwierzętami, dopuszczając się czynów o charakterze zoofilii. Usłyszał łączny wyrok 25 lat pozbawienia wolności i trafił do aresztu. Oba wyroki są nieprawomocne. Piosenkarka wyraźnie nie była zaznajomiona z tą historią. – Muszę się z tym zapoznać, nie wiedziałam (...). Każdy człowiek powinien ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, bez względu na to, jaką funkcję pełni – powiedziała.
Uwagę widzów zwrócił jednak pasek informacyjny, na którym zasugerowano, że Doda... należy do Prawa i Sprawiedliwości.
"Dorota "Doda" Rabczewska, Prawo i Sprawiedliwość" – podpisano piosenkarkę.
Pomyłka realizatorów TV Republika najwyraźniej rozbawiła artystkę, ponieważ opublikowała zrzut ekranu na swoim InstaStories, dodając do niego humorystyczną melodię.
Czytaj też:
Płatne wywiady u Żurnalisty. UOKiK reagujeCzytaj też:
Znany dziennikarz znika z TV Republika. Przechodzi do konkurencji
