Płatne wywiady u Żurnalisty. UOKiK reaguje

Płatne wywiady u Żurnalisty. UOKiK reaguje

Dodano: 
Kadr z podcastu Żurnalisty
Kadr z podcastu Żurnalisty Źródło: YouTube / zurnalistapl
UOKiK ma przyglądać się sprawie sponsorowanych wywiadów u Żurnalisty. Chodzi o brak odpowiednich oznaczeń.

4 marca, na platformie YouTube został opublikowany materiał Jakuba Wątora zatytułowany "Żurnalista. Kłamstwa, długi, nowe fakty i świadkowie". W ciągu niespełna tygodnia osiągnął około 600 tys. wyświetleń. Ponad 40-minutowe nagranie przedstawia sylwetkę słynnego podcastera, znanego jako Żurnalista, skupiając się głównie na wątkach związanych z jego zadłużeniem i sporami finansowymi. Autor materiału eksponuje m.in. nieścisłości w dotychczasowych wypowiedziach Dawida Swakowskiego dot. jego przeszłości. Wątor wymienia również kwoty, jakie niektórzy goście podcastu mieli płacić Żurnaliście za możliwość udzielenia wywiadu. Mają to być kwoty od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Obecnie film jest niedostępny dla użytkowników z polskimi adresami IP. Jak wynika z komunikatu YouTube, przyczyną blokady jest skarga dotycząca zniesławienia. Złożył ją bohater filmu. Na Instagramie poinformował, że materiał zawierał, jego zdaniem, zniesławiające informacje na jego temat, a dziennikarza czeka sprawa w sądzie. Jakub Wątor poinformował z kolei serwis Wirtualne Media o złożeniu odwołania do platformy YouTube.

Żurnalista mówi o płatnych wywiadach. UOKiK się przygląda

13 marca Żurnalista zmieścił na YouTube nagranie "Nazywam się Dawid Swakowski", w którym pierwszy raz opowiedział widzom i słuchaczom o swojej prawdziwej tożsamości i problemach finansowych. Podjął m.in. temat wywiadów opłacanych przez gości.

– Jeżeli ktoś przychodzi promować książkę, film, serial, to są zazwyczaj rozmowy sponsorowane, które odbywają się za pieniądze. Ale są też rozmowy za pieniądze, które odbywają się, bo ktoś jest biznesmenem albo kimś nieatrakcyjnym medialnie. Ale te historie można opowiedzieć ciekawie. Wtedy ludzie kupują u mnie odcinki sponsorowane – przyznał. – Nie istnieje coś takiego, że kogoś wybielamy albo robimy rozmowę polityczną ze względu na to, żeby kogoś wizerunek ocieplić. Takie rzeczy nie istnieją – podkreślił.

Jak donoszą Wirtualne Media, UOKiK już przygląda się tej sprawie.

"Dotychczas otrzymaliśmy jedną skargę dotyczącą nieoznaczania treści sponsorowanych przez Żurnalistę. Trafiła ona do nas w marcu br." – przekazał dziennikarce serwisu departament komunikacji UOKiK.

UOKiK-u podkreśla, że materiał komercyjny powinien być oznaczony jasno, czytelnie i zrozumiale, a także "dwupoziomowo", czyli z użyciem funkcjonalności platformy (np. belka "Zawiera płatną promocję"), a w opisie filmu, w pierwszych wersach (bez konieczności rozwijania), powinna widnieć nazwa reklamodawcy i informacja, że materiał jest sponsorowany.

Szczegółowe wytyczne zapisano w "Rekomendacji Prezesa UOKiK dotyczących oznaczania treści reklamowych przez influencerów w mediach społecznościowych". Z dokumentu wynika, że informacja o charakterze reklamowym danego podcastu powinna znaleźć się na początku nagrania lub bezpośrednio przed sponsorowanym fragmentem (zawierającym reklamę) oraz w opisie podcastu. Oznaczenie ma być czytelne i zrozumiałe dla odbiorców.

Czytaj też:
Znany dziennikarz znika z TV Republika. Przechodzi do konkurencji
Czytaj też:
Niespodziewany gość Kanału Zero. "Zgodziłem się niedawno"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Wirtualne Media