Marcelina Zawadzka współpracuje z Telewizją Polsat od 2021 roku, kilka miesięcy temu dołączyła do ekipy nowej śniadaniówki Polsatu. Jest też prowadzącą programu "Farma". Do 2020 roku prezenterka pracowała jako gospodyni "Pytania na śniadanie" w TVP2. W mediach publicznych prowadziła też kilka programów rozrywkowych – "The Voice of Poland" (relacje zza kulis), "Bake Off – Ale Ciacho!" czy "Lajk". Wybierano ją również do składu prowadzących koncerty TVP. Przed karierą w mediach, Marcelina Zawadzka pracowała jako modelka. W 2011 roku zdobyła tytuł Miss Polonia.
9 października 2025 roku Marcelina Zawadzka i jej narzeczony Max Gloeckner doczekali się pierwszego dziecka, syna Leonidasa.
Marcelina Zawadzka wyjechała z Polski. "Postanowiłam po raz pierwszy pójść za mężczyzną"
Jesienią Marcelina Zawadzka niespodziewanie poinformowała fanów, że przeprowadziła się do Dubaju. Zdawkowo wyjaśniła jedynie, że przeprowadzka związana była z biznesem prowadzonym przez jej partnera. Prezenterka przylatuje do Polski, aby wypełniać zobowiązania zawodowe. Ostatnio pojawiła się w kraju w związku z pracą na planie kolejnego sezonu reality show "Farma".
"Wylądowałam dziś w Polsce i poczułam ogromną ekscytację, nie było mnie tutaj chwilę (...). Jechałam taksówką, kierowca włączył wzruszającą muzykę i po prostu łzy mi poleciały. Pojechałam do swojego starego mieszkanka w Warszawie, gdzie spędziłam 16 lat życia, także z Maxem. Totalny wzrusz. Rozumiem, że moim domem jest teraz miejsce, w którym jest moja rodzina, ale sercem wciąż czuję, że Polska jest moim miejscem, kocham Polskę, kocham tu być" – podkreśliła w rolce na Instagramie.
Zawadzka szczegółowo opowiedziała też o powodach, dla których mieszka w Dubaju.
"Od jakiegoś czasu jesteśmy w Dubaju. Nigdy nie mieszkałam za granicą i nie miałam takiej rozłąki długiej z krajem. Chyba jeszcze nie wyjaśniłam, z jakich względów się przeprowadziliśmy. Max jest tam rezydentem już wiele lat, ma tam firmę, ma tam brata, rodzinę, jego mama często tam nas odwiedza. Tam ma wsparcie bliskich. To Max chciał się przeprowadzić" – zaczęła.
"Pomyślałam sobie, że całe życie pracowałam, praca była dla mnie numerem jeden. Teraz mam dziecko, ten moment jest tak ważny dla mnie. Stwierdziłam, że jeśli tak jak zawsze postawię na pracę, na karierę, to mogę stracić relację, związek. Więc postanowiłam pierwszy raz pójść za mężczyzną, być jego partnerem życiowym, słuchać, czego on chce, dać mu wybierać. Zawsze to ja wybierałam. On był ze mną tu pięć lat, wiadomo, podróżowaliśmy dużo, ale był ze mną i wszystko się kręciło wokół mnie i mojej kariery. Kiedy urodziliśmy Leo, to Max mnie zapytał, czy jestem gotowa zostawić swoją namiastkę, swoją osobowość i wyjechać na jakiś czas. Nie mamy określonego czasu w Dubaju. Dom wynajęliśmy na rok, ale nie wiem, jak długo tam będziemy (...). Daję Maxowi być tą głową rodziny, daję mu decydować" – wyjaśniła.
Czytaj też:
Znany sportowiec nie chce wracać do USA. "Nie są to moje wartości"Czytaj też:
Znana aktorka podzieliła się radosną nowiną. "Nasze serca są pełne"
