Były zawodnik ligi NBA Marcin Gortat w ostatnim czasie nie stronił od krytykowania obozu PiS. Sportowiec otwarcie uderza też w politykę Donalda Trumpa w USA. Pod koniec stycznia Gortat w mocnych słowach skrytykował m.in. działania amerykańskich służb imigracyjnych po interwencji ICE w Minneapolis, w wyniku której zginął 37-letni pielęgniarz. Nazwał funkcjonariuszy tych służb "gestapowskimi baranami w maskach" i "mordercami".
Marcin Gortat nie chce wracać do USA. Nie podoba mi się polityka Trumpa
Marcin Gortat, w latach 2007–2019 reprezentował barwy amerykańskich klubów. Koszykarz zapisał się w historii sportu jako pierwszy Polak w finałach prestiżowej ligi. Po zakończeniu kariery sportowej sportowiec wrócił do Polski. W najnowszym wywiadzie zdradził, że nie ma zamiaru wracać za ocean w najbliższej przyszłości. W rozmowie z serwisem Jastrząb Post wyjaśnił, że jego decyzja jest ściśle związana z polityką prowadzoną przez Donalda Trumpa W USA. Były zawodnik NBA otwarcie sprzeciwia się działaniom prezydenta Stanów Zjednoczonych, szczególnie w kwestii imigrantów.
– Sposób, w jaki funkcjonuje Donald Trump, nie jest czymś, co popieram i nie są to moje wartości – stwierdził, pytany o przeprowadzkę do USA.
To nie pierwszy raz, kiedy koszykarz tak dosadnie mówi o polityce amerykańskiego przywódcy i życiu w USA. W grudniu ubiegłego roku, w podcaście "W cieniu sportu" z 2025 r. stwierdził, że "bardzo mocno się wyleczył ze Stanów Zjednoczonych" i nie planuje powrotu na stałe. Przyznał, że czasem pojawia się w za oceanem, żeby załatwić sprawy związane z jego nieruchomościami i inwestycjami. Zauważył również, że w ostatnich 20 latach życie w USA bardzo się zmieniło, wskazał na pogarszający się stan infrastruktury, budynków i dróg. Skrytykował też zachowanie prezydenta Trumpa wobec dziennikarek.
Czytaj też:
Znana aktorka podzieliła się radosną nowiną. "Nasze serca są pełne"Czytaj też:
Programy z byłą gwiazdą TVP znikają z prawicowej telewizji
