Byłą gwiazdę TVP Małgorzatę Opczowską obserwuje na Instagramie niemal 100 tysięcy osób. Niedawno podzieliła się ze swoimi fanami trudnościami podróżowanie z PKP. – Szczerze odradzam podróżowanie PKP klasy premium, Pendolino. Słuchajcie, pociąg z Warszawy opóźniony 50 minut. 50 minut. A może opóźnienie ulec zmianie, czyli oczywiście może się zwiększyć, bo 50 to już jest teraz – narzekała Opczowska, którą tak jak tysiące innych podróżujących dotknęły utrudnienia związane z zimowymi warunkami pogodowymi.
To jednak nie koniec problemów prezenterki. – Dodatkowo pociąg przyjechał z Gdyni, więc powinien być milutki chociaż i cieplutki i posprzątany. Dobra, czysto jest, ale jest właśnie tak ciepło jak widać, czyli po prostu trzeba siedzieć w kurtce, w czapce, w kapturze, w rękawicach. Po prostu to jest skandal. Dramat. Odradzam – podsumowała z oburzeniem.
Wyrzucona z TVP
Przypomnijmy, że Małgorzata Opczowska przez kilka lat była jedną z twarzy Telewizji Polskiej. U boku Łukasza Nowickiego od 2020 roku prowadziła "Pytanie na śniadanie". Oprócz tego prowadziła też serwisy informacyjne i publicystykę w TVP Info. W wyniku siłowego przejęcia mediów publicznych pod koniec 2023 roku, wielu dziennikarzy straciło dotychczasowe stanowiska. Tak stało się również w przypadku Opczowskiej, która o zwolnieniu dowiedziała się przez telefon.
Kilka miesięcy później Małgorzata Opczowska dołączyła do prawicowej telewizji wpolsce24. Tam wraz z mężem Jackiem Łęskim prowadziła codzienny program "Poranek". Jednak po nieco ponad miesiącu, "Poranek" został definitywnie zdjęty z anteny. "Było miło, ale się skończyło. Niestety lifestylowy Poranek znika z anteny wPolsce24. Miło mi było Was budzić i zapraszać interesujących gości, poruszać dla Was ciekawe, ludzkie, ważne i zabawne tematy. Kolegom ze stacji życzę powodzenia i rozwoju" – napisała Opczowska na Instagramie.
Czytaj też:
"Celebrytka zatrudniona w TVN". Ziobro ostro o sędzi wyznaczonej do sprawy ks. OlszewskiegoCzytaj też:
Mocne słowa Dody do Owsiaka. "Nie możesz odbierać życia"
