Dorota Wysocka-Schnepf zapytała swojego gościa o sondaże, w których rośnie poparcie dla partii Grzegorza Brauna. – Czy nie obawia się pan, patrząc na sondaże, że faszyści w Polsce idą po władzę? – spytała prezenterka TVP Info.
– Ja nie lubię używać słów "przerażający", bo mnie mało rzeczy przeraża, ale to jest bardzo przygnębiające, zdumiewające i wymagające czujności i bezwzględnej walki z tym, jak się da. Ja nie będę wymieniał, tak jak pan Tomek Sianecki ze "Szkła kontaktowego", nie chce mi się wymieniać nazwiska lidera tego ruchu, chociaż nazwisko jego ojca było bardzo ważne dla kultury polskiej. (...) Podziwiam panią Monikę (Braun, siostrę Grzegorza – przyp. red.), że w sposób tak dramatyczny dla niej samej jednak odcina się kategorycznie od wyczynów karygodnych, obrzydliwych swojego brata. A cieszy się z tego powodu tylko Moskwa, jak zwykle – ocenił aktor, znany ze swojego wsparcia dla obecnie rządzących.
Olbrychski: To jest przeciw ojczyźnie
Dalej Daniel Olbrychski skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego. Podkreślał, że jako artysta próbuje wpływać na społeczeństwo, jednak nie zawsze się to udaje. – Próbujemy apelować, my, artyści, ludzie tacy jak pani, zwracać się do społeczeństwa: "opanujcie się, zastanówcie się, na kogo i w jakiej sprawie głosujecie". Przecież to jest wszystko przeciwko naszej ukochanej ojczyźnie. Jeżeli prezydent, wybrany naprawdę niewielkim procentem głosów na to stanowisko, robi wszystko, żeby przeszkadzać rządowi w każdej nieomal ważnej dla Polski płaszczyźnie, no to też nie myśli przecież o dobru własnej ojczyzny, do czego został powołany i na co przysięgał. Tylko myśli, żeby było w Polsce jak najgorzej, żeby tę władzę odsunąć. Przeskoczmy, żeby było w Polsce jak najgorzej. No przecież to jest grzech śmiertelny człowieka na tym stanowisku – stwierdził gorzko.
Czytaj też:
Olbrychski: Nawrocki fałszywie się uśmiecha i rusza
